Warning: Illegal string offset 'session_data' in /home/swiatand/domains/swiatandroid.pl/public_html/wp-content/plugins/facebook-publish/init.php on line 30
» Chiny vs potentaci: co można stracić i ile można zaoszczędzić?

Chiny vs potentaci: co można stracić i ile można zaoszczędzić?

Utarło się takie przekonanie, że wszystko co z Chin, jest przede wszystkim gorsze, na drugim miejscu, łatwiej dostępne a przede wszystkim – co zresztą zaważyło na sukcesie boom’u gospodarczego Państwa Środka – tańsze. Czy świat telefonów komórkowych, obecnych w życiu każdego z nas, daje nam w ogóle możliwość przepuszczenia przez myśl, żeby spróbować zaufać tym z założenia złym i tandetnym urządzeniom? Czy ryzyko jest cały czas tak wielkie, jak kilka lat temu?

Chiny vs Azja: potencjał

 

Huawei Ascend P6 /fot: producenta

Huawei Ascend P6 /fot: producenta

Wiele osób, myśląc o chińskich urządzeniach mobilnych ma przed oczyma totalny złom, jaki jeszcze kilka lat temu zalewał mobilny rynek Europy Środkowej, wraz z pierwszymi telefonami – chociażby – od Huawei, posiadającymi tak zaawansowaną technologię, jak ekran rezystancyjny. Miałem wątpliwą przyjemność testowania tych pierwszych komórek od Chińczyków i zaręczam, że częściej trzeba było bić palcem w ekran, aniżeli po prostu “tapać”, zachowując należyty komfort użytkowania. Tak jednak było kiedyś. O ile kilka lat temu nikt nie postawiłby na omawianego Huawei zbyt wiele, o tyle dzisiaj, wraz z nadejściem linii Ascend, otwarciem się na Windows Phone oraz znacznemu udoskonaleniu własnych, odautorskich rozwiązań, jak chociażby świetny interface, Emotion UI i dopracowaniu szczególnie problematycznej kwestii, jaką była optyka tych urządzeń, chińskie urządzenia skutecznie zminimalizowały dystans, jaki dzielił je od znanych i cenionych na zachodzie firm. Podobną drogę przeszło chociażby ZTE, Meizu,Oppo czy rewelacyjne Xiaomi.

Chiny vs Azja: innowacyjne rozwiązania

 

Mediatek /fot: producenta

Mediatek /fot: producenta

Państwo Środka, za sprawą swojego specyficznego, niezbyt dobrze zrozumiałego dla europejskiego konsumenta systemu wartości, nie zamyka się w kilku rozwiązaniach, ograniczających się zazwyczaj do powielania patentów konkurencji. Oczywiście, znajdziemy takie kwiatki, jak idealne kopie Samsunga Galaxy Note 3, Galaxy S4, HTC One, czy urządzeń od Apple, jednak myliłby się każdy, kto stwierdziłby, że jedyny wkład chińskich firm do tej globalnej rywalizacji to tylko i wyłącznie kopiowanie i powielanie. Firmy z najludniejszego kraju świata, jako jedne z niewielu, zdecydowały się na nawiązanie rywalizacji z globalnymi wytwórcami procesorów, gdzie prym wiedzie dobry i zazwyczaj oceniany pozytywnie układ K3V2 oraz jego kolejne odsłony, jakie Huawei zapowiada na niedaleką przyszłość. I mimo, że układ w benchmarkach nie może jeszcze zagrozić Snapdragonowi, to jednak najzwyczajniej w świecie, jest to solidna konstrukcja, gwarantująca dobrą jakość pracy. Z łatką Made in China boryka się tajwański MediaTek, którego układy, mimo, że całkiem solidne, znajdują co najwyżej zastosowanie w budżetowych produkcjach. A przecież są zauważalnie tańsze.

Chiny vs Azja: jakość wykonania

 
Xiaomi MI3

To chyba jeden z tych newralgicznych punktów, gdzie cały czas okopują się przeciwnicy “chińskiej tandety”. I żeby było ciekawiej, część z nich ma rację, bowiem z całą pewnością plastikowe, niezbyt dobrze spasowane obudowy czy wyświetlacze, które z całą pewnością mogłyby konkurować (przegrywając!) z takimi wynalazkami, jak Era MDA III czy starymi, leciwymi prototypami smartfonów, pracującymi pod kontrolą tragicznie zmarłego Windowsa CE.
Widać wyraźnie, że chińscy producenci podzielili się na dwa, przeciwstawne obozy: kolokwialnie rzecz ujmując, ci, myślący bardziej globalnie, pracujący na jakość marki a nie tylko na ilość sprzedanych urządzeń, jak ZTE, Xiaomi, Huawei, Lenovo czy OPPO, godzą się z koniecznością kontroli procesu produkcji na każdym etapie, bowiem i tak, cały czas, mimo rosnących kosztów, zachowują konkurencję cenową z graczami z innych części Azji i świata. Druga grupa? Cóż, zasadniczo, sprzedają wszystko, co się nie rozpadnie a brak punktów gwarancyjnych w Polsce lub Europie, sprawia, że zazwyczaj są to po prostu jednorazówki, zupełnie jak jakieś tanie telefony tylko do dzwonienia, jakie można kupić w marketach za mniej, niż 100 złotych.

Chiny vs Azja: kasa, kasa, kasa

 

fot. Chance Agrella / freerangestock.com

fot. Chance Agrella / freerangestock.com

Chcecie mega wypasiony telefon z 4-rdzeniowym procesorem, będący pogromcą benchmarków, cudownie wykonany, z mega czułym ekranem prezentującym obraz w rozdzielczości HD? Co, zapewne włączyła się teraz lampka kontrolna i miga tam komunikat o treści: uwaga, przygotuj sobie co najmniej 2 tysiące złotych i módl się o fajne oferty na aukcjach internetowych. Jeśli tak, to może lepiej faktycznie, skupcie się na wydawaniu swoich ciężko zarobionych pieniędzy na te produkty znanych i już uznanych w kulturze europejskiej firm. Jeśli jednak przez chwilę zawahaliście się, to może warto poświęcić trochę czasu na lekturę tego portalu i dowiedzieć się, że takie urządzenia, jak komórki od Meizu z modelem MX3 (Exynos 5 OCTA) czy Xiaomi Mi3 z Tegrą 4 lub Snapdragonem 800, to telefony, które w Azji schodzą dosłownie na pniu. Zazwyczaj trudno też doczepić się do kompetencji pracowników tych koncernów, bowiem są to ludzie, którzy mają know-how na to, aby stworzyć urządzenie, mogące rywalizować z wielkimi, globalnymi graczami niemal w każdym calu. Tak samo sprawa wygląda w przypadku kilku innych chińskich firm.

Z drugiej jednak strony, najlepiej pamiętać o porzekadle, że skąpy zazwyczaj traci dwa razy i dążenie do zbyt dużych oszczędności może skończyć się przykrą wpadką z mozolną, długą serpentyną, na końcu której być może uda nam się otrzymać nasze pieniądze z powrotem lub ewentualnie naprawić urządzenie.

Słowo podsumowania

 

fot. SwiatAndroid.pl

fot. SwiatAndroid.pl

Należy pochwalić chińskie firmy za to, jak daleką drogę przebyły, aby oferować nam całkiem niezłe telefony komórkowe. Średni zysk na urządzeniu z Państwa Środka za bliźniaczą specyfikację techniczną względem produktu od innej firmy może sięgać nawet 40%. Nie trudno znaleźć przykładowo idealną kopię Samsunga Galaxy Note 2 z antenką radiową wbudowaną w turbinę od rysika przy czym nie jest to odosobniony przypadek. Wydaje się, że sztuką jest znalezienie w tym pełnym perfidnych podróbek z jakichś wątpliwych fabryk bez odpowiedniego procesu technologicznego, uznanego producenta, który za relatywnie mniejszą gotówkę, odda do naszych rąk produkt, który będzie nam dobrze służył przez co najmniej dwa lata a wspomniane w tekście Meizu MX3, Xiaomi Mi3 czy nieco tańszy, ale chwalony Lenovo A820, to tylko kilka komórek, które udowadniają, że /Chińczyk potrafi/.

Trzeba też skarcić nieco wiodące portale tematyczne: mało kto napisze o tym, że to chińskie urządzenie, jako pierwsze lub jedno z pierwszych na świecie odda klientom smartfon nagrywający w rozdzielczości 4K. Mało kto też wspomni o innych innowacjach. Czemu? Trudno powiedzieć. Skłaniam się ku teorii wedle której gloryfikowanie Chińczyków to takie branżowe faux pas.

44 komentarze do tej pory.

  1. Dzony pisze:

    Czemu ludzie boją się chińskich telefonów przecież Samsung siedziba a Korei Południowej, HTC w Tajwanie co pokazuje że ludzie którzy mają produkty Samsunga czy też HTC mają chińczyka ;D Po co przepłacać ? Płacić za logo, skoro można mieć za nie małe pieniądze dobry telefon jak Lenovo A820.

    • Boski pisze:

      Bo yo wybuchy Chińskich telefonów no name odebrały kilku osobą życie.
      Ponieważ Chińskie telefony szpiegują na rzecz reżimu Chińskiego.

      • Boski pisze:

        A no i u Chińskich dostawców raczej słabo z kontrolą jakości.

        Co nie zmienia faktu, że od dłuższego czasu planuje zakup Chinola dla siebie, ale czekam na odpowiedni model. Gdyby Zopo ZP998 był ładniejszy, to już bym go zamówił w preorderze, bo ma wszystko, co powinien mieć mój następny telefon a tak zobaczymy, co konkurencja ma do zaoferowania.

      • rbodych pisze:

        Przecież wszystkie telefony są produkowane w chinach zarówno Nokia, HTC, Samsung, LG, Sony i inne topowe telefony są produkowane w tych samych fabrykach co te tanie chińczyki czasem nawet z tych samych podzespołów…

        • Boski pisze:

          Tak, ale kontrola jakości u Chińczyków kulej i do handlu mogą trafić sztuki gorszej jakości, czy źle spasowane, co w firmach renomowanych mieć miejsca nie może.

          • Boski pisze:

            A no i renomowane firmy nie pozwoliłyby sobie, aby małe Chińskie rączki wsadziły do ich sprzętu urządzenia szpiegowskie;-).

          • GieKa pisze:

            Z każdej linii mogą wyjść buble. Jeśli przyjąć że w markowych telefonach kontrola jakości jest wyższa i np. tylko 1% telefonów ma wady a np. w chińskich smartfonach jest to 10% to ilościowo może to być tyle samo. Znane marki produkują miliony a poszczególne chińskie marki pewnie góra kilkaset tysięcy.

      • MST pisze:

        Samsungi i nokie też detonowały 😉

        • Boski pisze:

          Tak detonowały, ale z reguły było to związane z głupotą użytkowników (suszenie w mikrofalówce), albo stosowaniem właśnie tanich Chińskich zamienników akcesoriów. Ponadto nie było chyba przypadków śmiertelnych jak to miało miejsce w przypadku Chińszczyzny.

          • Marung69 pisze:

            nie zawsze było spowodowane to głupotą, bo można tak nazwać chęć naładowania baterii?? Czy rozmowa przez telefon to też głupota?? więcej przypadków właśnie miało miejsce w takich przypadkach u “renomowanych” producentów

          • MST pisze:

            Nie zawsze z winy użytkownika się takie rzeczy działy. Jakby aplacz zapłacił tobie parę tysi za to, że wyciszą sprawę chińskim bublem też byś nie odmówił.

    • MST pisze:

      Ludzie się boją również tego co niewiadome, czyli takiego mtk, do którego niema źródeł i tak na prawdę nie wiemy czy mamy szpiega pokroju NSA. Niema źródeł i nie mamy CM. Niema źródeł i nie podkręcimy CPU.

      K3V2 to krap na 40 nm, nie wiem kto się tym zachwycał?
      Tak samo grzała się tegra przy 40 nm 😛

      Chińskie telefony pokroju lenovo to zwykle telefony bez aktualizacji. Jedyne aktualizacje na moim lenovo to były w obrębie androida 4.2.1.

      Tak samsungi i reszta też nie są święte ale przynajmniej jedną aktualizację do nowszego anddruta dostajecie, nie mówiąc już CM.

      • Marung69 pisze:

        samo mtk nie jest straszne gorzej z usługami działjącymi w tle których nie jesteśmy świadomi :(. Co do autualizacji to nie ma co się upierać na jak najwyższy numerek w nazwie systemu, wielu userów dalej “jedzie” na 2,3, np w takim htc nakładka powoduje że nie ma wielkiej różnicy w wyglądzie i działaniu systemu. Ja bym zaryzykował kożystanie z chinola bo w sumie googiel też nas ostro szpieguje i na to godzimy się w sumie świadomie bynajmniej większość.

  2. marung69 pisze:

    Telefony z dalekiego wschodu nie są złe, zyskały złą sławę przez chińskie podróbki samsungów ajfonów itd natomiast prawdziwi producenci na tym tracą. Szkoda że lenovo, zopo nie są oferowane w sprzedaży abonamentowej, były by wtedy łatwiej dostępne dla przeciętnego kowalskiego. Dziwi mnie to tym bardziej że w plusie można dostać telefony KAZAM brandowane przez plusa które są wytworem całkiem nie dawno powstałej firmy.

    • MST pisze:

      Lenovo dopiero się rozkręca z telefonami, zobaczymy po roku co będzie bo już gdzieś mi sie w tv obiło o uszy tablety lenovo.

      • Marung pisze:

        Może i się rozkręca lenovo ale kazam to praktycznie debiutant na rynku

        • MST pisze:

          Kwestia umowy i kazam wcale niczy, nie zachwyca, poza tym, że tworzą go byli pracownicy HTC. No własnie po tych renegatach człowiek spodziewałby się więcej 😉

          Wszystko jest kwestią umowy i widocznie była to bardzo dobra oferta dla plusa jeśli chodzi o cenę. Kazam też na tym zależy by być na zwykłym, zamiast tylko na chińskim rynku.

  3. GieKa pisze:

    Mediatek już raczej pozbył się łatki Made in China. Sony zrobiło smartfona na Mediateku i jeszcze planuje phablet. Samsung tez coś tam kombinuje.
    O ile Chińczycy poprawili w ostatnim czasie jakość to nie wiadomo co z bezpieczeństwem. Czy te telefony mieszczą się w jakichś normach? 🙂 A jeśli mieszczą to czy te normy są powtarzalne w poszczególnych sztukach towaru. Gdzieś w necie widziałem naprawianie anteny GPS-u. Fabryka byle jak ją montowała. Jeśli antenki GSM tez są tak montowane to zamiast pracować jak należy grzeją mózg 🙂 Pewnie za dwie generacje smartfonów wszystko z normami będzie OK. Teraz nie muszą się starać bo większość produkcji idzie na rynek azjatycki.
    Przy okazji tego artykułu warto byłoby wspomnieć o polskich chińczykach. W ostatnich tygodniach nastąpił wysyp Golceverów, Overmaxów, Prestigio i innych wynalazków robionych w Chinach.

    • marung69 pisze:

      oraz MyPhone-ów :)i MyTab-ów

      • GieKa pisze:

        Tego jest więcej. Firma z Krakowa którą pamiętam jak kilka lat temu dystrybuowała tylko płyty CD i DVD, później poszerzyła asortyment, teraz też wypuszcza jakiegoś 5″ chińskiego smartfona.

    • MST pisze:

      Jak to się pozbył łatki? Nie zgadzam się, to że SONY zrobił jedną słuchawkę nic nie zmienia.

      Nie wszystko z Made in China jest złe, bo dzisiaj prawie wszystko tam produkują – o zgrozo.

      • GieKa pisze:

        Nic nie zmienia? Sony tych Xperii może sprzedać więcej niż kilka chińskich marek różnych modeli. Tyle dobrze z takiej współpracy że Mediatek będzie musiał równać w górę a nie jechać na przeciętności. Warto tez zauważyć że współpraca z chińczykami idzie w drugą stronę. Nie tylko wielkie marki sięgają po chińskie podzespoły ale i wielcy producenci elektroniki, jak Intel, pojawiają się w chińskich telefonach.

  4. Krzys pisze:

    Jest ktoś w stanie na szybko odpowiedzieć jaka jest różnica pomiędzy CE a CCC?

  5. TroMarek pisze:

    Gdy kupowałem swój pierwszy chiński smartfon, cała rodzina kłóciła się ze mną, żebym nie kupował chińskiego “szajsu”. Ja jednak postanowiłem zaryzykować i kupiłem ZTE v970. Z telefonu byłem bardzo zadowolony gdyż jest bardzo wytrzymały(niechcący spadł z drugiego piętra na kostkę i wytrzymał, a był bez etui.). Mimo, że to była jedna z najgorszych decyzji jakie podjąłem. Nadal ciągnie mnie do chińskich smartfonów i uważam, że warto się nimi zainteresować.

    Swoje ZTE kupiłem właśnie od was. Co się okazało, przy większych obciążeniach(przeglądarka) ekran przy max jasności zaczął migać. Bateria szybko się rozładowywuje(1 godzina korzystania z Internetu i po baterii). Głośnik jest bardzo cichy. Osobiście nie polecam tego modelu. Telefon co prawda jeszcze ma gwarancję, ale wiem jak to z gwarancjami bywa i po prostu nie przyjmiecie mi go…

    Mimo to namówiłem swojego przyjaciela na zakup ZTE V987, wysłałem jemu waszą stronę i recenzję telefonu. Zamówił i jest bardzo zadowolony. Nie ma żadnych problemów. Bateria trzyma baaaardzo długo w porównaniu do mojej baterii. Nic się nie miga, a głośnik jest głośny, nie to co V970.

    Będę się starał o wygranie Smartphone ZOPO w waszym konkursie. ZTE v970 który od was brałem był porażką i chętnie bym go wymienił na inny.

    • slipdog pisze:

      ..Z telefonu byłem bardzo zadowolony gdyż jest bardzo wytrzymały(niechcący spadł z drugiego piętra na kostkę i wytrzymał, a był bez etui.). Mimo, że to była jedna z najgorszych decyzji jakie podjąłem.” – genialna ambiwalentna wypowiedź 😀 radze następnym razem przeczytać co się napisało i przemyśleć to 3 razy

      • TroMarek pisze:

        Oj tam. Pisałem to na telefonie i tak po prostu wyszło. Chodziło o to ze telefon jest wytrzymały i płynnie działa, ale nie była to dobra decyzja ze wziąłem tego smartfona bo mam z nim teraz problemy.

        Tak, dokładnie o to mi chodziło.

        Spróbuje wymienić SOFTWARE, może coś się poprawi. Dzięki MST.

    • MST pisze:

      Może to była wina oprogramowania. Na moim a830 z softem zwanym ROMem Weroniki 😉 telefon nie wyrabiał, apps2sd nie działało, drenowało coś baterię, po jakimś czasie rozmówca mnie słyszał. Oficjalny też bez rewelacji ale przerobiłem go pod siebie z PL, rootem i bajerami i telefon śmiga jak należy 😉

  6. MST pisze:

    No i nie bez znaczenie w przypadku nasze kraju jest fakt, że mamy Aero2, bez tego boom u nas by był zdecydowanie mniejszy.
    Ludzie kupujący chinole chcą zaoszczędzić i fakt darmowego neta jest dla nich argumentem nie do przebicia.

  7. GieKa pisze:

    Na głównej stronie, przy tym artykule jest fajne zdjęcie. Tylko dlaczego te telefony są porozrzucane? 🙂 Aż się prosi by poustawiać je w pary, trójki i porównać wielkość, szerokość i grubość.

  8. Egooo pisze:

    Jak czytam wasze komentarze to nie wiem czy płakać czy się śmiać większość się wypowiada a kupowali gówna po 100$ z hakiem z gównianym ekranem i kłamstwami nawciskanymi z internetu . Nie powinni nic komentować tylko kupić taki za 200/300$ wtedy nie było by problemu z softem itp bo wszystko jest ale trzeba poszukać ignoranci się znaleźli żenada

    • Tomasz pisze:

      Akurat ja kupiłem telefon za 130$ i jest bardzo dobrze wykonany i nie ma żadnego problemu z softem. Kwestia odpowiedniej selekcji.

Zostaw komentarz do MST