Oficjalnej prezentacji doczekał się Meizu M6s, a zatem tani i zarazem bardzo dobrze wyposażony phablet chińskiej firmy, który wydaje się być bezpośrednim konkurentem dla Xiaomi Redmi 5. Czego zatem można oczekiwać od nowości Meizu?
Meizu M6s jest urządzeniem wyposażonym w wyświetlacz o proporcjach 18:9, nowy układ SoC Exynos 7872 z sześciordzeniowym procesorem, jak również z czytnikiem linii papilarnych umieszczonym na boku, który odblokowuje ekran w ciągu 0,2 sekundy.
Meizu M6s jest pełen nowych rozwiązań, które chińska firma pierwszy raz zdecydowała się zastosować w tym urządzeniu.
Ponadto jest to pierwszy na świecie smartfon, w którym zastosowano układ Samsung Exynos 7872, złożony z sześciordzeniowego procesora (dwa rdzenie ARM Cortex-A73 o częstotliwości taktowania 2.0 GHz i cztery rdzenie ARM Cortex-A53 o taktowaniu 1.6 GHz). Taki układ rdzenie przekłada się na zmniejszenie zapotrzebowania na energię. Za grafikę odpowiedzialny jest natomiast chip graficzny ARM Mali-G71MP3, który współpracuje z 3-gigabajtową pamięcią RAM. W sprzedaży dostępne będą dwa warianty pojemnościowe – 32 GB i 64 GB na dane dla użytkownika.
Teoretycznie zestaw zastosowany przez Meizu powinien przełożyć się na wysoka kulturę pracy urządzenia, a ponadto wypadać lepiej w testach syntetycznych, aniżeli Xiaomi Redmi 5, w którym drzemie Qualcomm Snapdragon 450. Układ Exynos należący do piątej serii wytworzony został w 14-nanometrowym procesie technologicznym FinFET.
Frontowy panel, to przede wszystkim wyświetlacz o przekątnej 5.7”, na którym treści wyświetlane są w rozdzielczości HD+ (1440 x 720 pikseli). Ekran w celu zabezpieczenia został skryty pod zakrzywionym szkłem – 2.5D. Nad ekranem umieszczona została kamera do Selfie – 8 Mpix z technologią upiększania twarzy i ze światłem F/2.0.
Charakterystyczny okrągły przycisk pod wyświetlaczem zastąpiony został przez ekranowy, który nosi nazwę Super mBack. Co jednak ważniejsze, przejął wszystkie gesty oferowane przez mBack, a do tego zyskał jeszcze kilka nowych rozwiązań.
Generalnie można między innymi powrócić do ekranu głównego, cofnąć się o jedną akcję, przesunięcie po przycisku ekranowym spowoduje przełączanie się pomiędzy otwartymi aplikacjami, a przesunięcie w górę pokażę Wam wszystkie aplikacje. Bez dwóch zdań to świetne rozwiązania, aczkolwiek, jeżeli mnogość funkcji Was przeraża, to wiedzcie, że możliwe będzie także włączenie tradycyjnych przycisków ekranowych.
Akumulator o pojemności 3000 mAh zastosowany w Meizu M6s wspiera technologię szybkiego ładowania, dzięki czemu pozostawienie phabletu na 15 minut pod ładowarką dołączoną do zestawu sprzedażowego, przekłada się na odzyskanie 30% całkowitej energii. Dodatkowy kwadrans sprawi, że akumulator naładowany zostanie do 52%. Producent postawił także na autorskie technologie mające zapewnić lepszą wydajność i mniejsze zużycie energii.
Na prawym boku phabletu umieszczony został czytnik linii papilarnych, który oczywiście będzie aktywny i reaguje w raptem 0,2 sekundy, a zatem spowolnienia nie powinny być widoczne.
Jeśli chodzi o aparat, to Meizu M6s został wyposażony w matrycę CMOS Samsung 16 Mpix z tyłu z przysłoną obiektywu F/2.0, z rozmiarem pojedynczego piksela 1.12μm. Jest także PDAF, jak również HDR. Aparat wspierany jest przez diodę LED. Przy jego wykorzystaniu można nagrać materiały wideo w rozdzielczości do FullHD, przy 30 klatkach na sekundę. Niestety na więcej nie pozwala zastosowany układ SoC.
Phablet z metalową obudową ma na wyposażeniu także port USB typu C. Meizu M6s ma wymiary 152 x 72.5 x 8 milimetrów i występuje w czterech wariantach kolorystycznych – czarnym, srebrnym, złotym i niebieskim.
Sprzedaż Meizu M6s wystartuje 19 stycznia tego roku na rodzimym rynku producenta, a ceny zaczynają się od 999 juanów, za model z 32GB wbudowanej pamięci. Osoby zainteresowane wariantem wyposażonym w 64GB wbudowanej pamięci, muszą liczyć się z wydatkiem 1199 juanów.













Odp: Marka telefonów