Warning: Illegal string offset 'session_data' in /home/swiatand/domains/swiatandroid.pl/public_html/wp-content/plugins/facebook-publish/init.php on line 30
» Zadebiutował Huawei Mate SE. Chińczycy “wysmażyli mało apetycznego kotleta”

Zadebiutował Huawei Mate SE. Chińczycy “wysmażyli mało apetycznego kotleta”

Zadebiutował Huawei Mate SE, a zatem najnowszy smartfon należący do serii Huawei Mate. Czego zatem można oczekiwać po urządzeniu, które poniekąd nazewnictwem nawiązuje do produktów firmy Apple?

Huawei Mate SE napędzany jest przez układ Kirin 659, składający się z czterech rdzeni Cortex-A53 o częstotliwości taktowania 2,36 GHz i czterech rdzeni Cortex Cortex A53 z zegarem 1,7 GHz. Chip graficzny, którym jest w tym przypadku Mali-T830MP2, wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM. I już po pierwszym akapicie widać, że Huawei nadal oferuje nam ten sam układ SoC, które wykorzystuje w niemal każdym smartfonie ze średniej półki cenowej. Identyczne połączenie mamy przecież w Huawei Mate 10 lite, który już od dłuższego czasu jest obecny na polskim rynku. SoC znaleźć można również między innymi w: Honorze 9 lite, Honorze 7X, czy też Huawei P Smart.

Jestem daleka od stwierdzenia, że Kirin 659 w połączeniu z 4GB pamięci RAM, to bardzo złe połączenie, ale nie da się ukryć, że od modelu o nazwie Huawei Mate SE, wymagać można więcej. Zdecydowanie lepszym wyborem, byłoby zastosowanie układu SoC Kirin 960, który złożony jest z ośmiordzeniowego procesora (cztery rdzenie Cotex-A73 o taktowaniu 2,4 GHz oraz cztery Cortex-A53 o częstotliwości taktowania 1,8 GHz), a także układu graficznego Mali-G71MP8. To, co prawda znamy już z ubiegłorocznego Huawei P10, ale pod względem wydajności Huawei Mate SE wypadałby znacznie lepiej niż wspomniane modele ze średniej półki.

Jako Że się tak jednak nie stało, Huawei oferuje nam kolejny raz to samo, ale pod inna nazwą. Huawei Mate SE pracujący pod kontrolą systemu Android 7.0 Nougat z EMUI 5.1, powinien zachowywać się identycznie, jak Mate 10 lite, a zatem pozwoli na komfortową pracę ze wszystkimi aplikacjami dostępnymi w sklepie Play, a w przypadku zarządzania pamięcią RAM również nie powinno być większego problemu. To po prostu kolejny dobry smartfon ze średniej półki.

Dobry ekran o rozsądnych parametrach

Pozostawmy jednak główne podzespoły i idźmy dalej. Huawei Mate SE został wyposażony w wyświetlacz FullView o proporcjach 18:9, charakteryzujący się przekątną 5,93 cali i rozdzielczością Full HD+ (2160 x 1080 pikseli).

Matryca wykonana została w technologii LTPS i zabezpieczona taflą hartowanego szkła 2.5D. Ekran zastosowany w phablecie cechuje się zagęszczeniem pikseli na cal wynoszącym 407. Ta wartość zapewnia komfortowe przeglądanie treści bez obaw o dostrzeżenie pojedynczych pikseli.

W ustawieniach ekranu nie zabrakło oczywiście filtru redukującego emisję światła niebieskiego, czy też możliwości dostosowania temperatury barkowej.

Niezły zestaw do fotografowania

Na tylnym panelu Huawei Mate SE ulokowany został podwójny aparat główny (16 Mpix + 2 Mpix). Nie zabrakło wsparcia dla szybkiego pomiaru ostrości PDAF i diody doświetlającej. Przy wykorzystaniu aparatu możliwe jest między innymi wykonywanie zdjęć z głębią ostrości (rozmyte tło). Sensor główny aparat to Sony IMX298, a zatem bardzo popularny sensor, który gościł między innymi w OnePlus 3T, ASUSie ZenFone 3 (ZE520KL), czy też Xiaomi Mi 5.

To bardzo przyjemny zestaw, który zagwarantuje fotografie na dobrym poziomie. Takie, w których zabraknie szczegółów, ostrości, a także odpowiedniego odwzorowania kolorów. Oczywiście, wszystko trybie automatycznym i przy korzystnych warunkach.

Na froncie z kolei umieszczona została kamera o rozdzielczości 8 megapikseli.

Design, który znamy bardzo dobrze

Do produkcji obudowy wykorzystano przede wszystkim metal. Na froncie natomiast znajduje się tafla hartowanego szkła. Do wyboru są dwa warianty kolorystyczne – złoty oraz szary.

Nad wyświetlaczem ulokowane zostały standardowe podzespoły, w tym: czujnik światła zastanego, kamerka dedykowana połączeniom wideo o matrycy 8 megapikseli, głośnik wpuszczony we wnękę, a także czujnik zbliżeniowy.

Przycisk dedykowany włączaniu oraz usypianiu znalazł swoje miejsce na prawym boku, tak samo jak ten służący regulacji głośności. Na dolnym obrzeżu osadzone został natomiast: głośnik, wyjście słuchawkowe mini-jack 3.5 mm oraz port microUSB. Lewy bok należy do hybrydowego slotu (2 x SIM lub SIM + microSD).

Na tylnym panelu znajdziemy aparat główny z podwójnym obiektywem oraz czytnik linii papilarnych. Obecne są także przeszycie antenowe, jak również logo producenta.

Zaplecze komunikacyjne i pozostałą specyfikacja

Wśród rozwiązań komunikacyjnych użytkownicy otrzymają do dyspozycji: jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.1, GPS z A-GPS i GLONASS, port microUSB, a także modem 4G LTE kategorii 6. Na pokładzie znajduje się również hybrydowy slot (2 x nanoSIM lub nanoSIM + microSD).

Z myślą o danych i aplikacjach użytkownika, zaimplementowana została 64-gigabajtowa pamięć wewnętrzna z możliwością rozbudowy poprzez hybrydowy slot o maksymalnie 256 GB.

Energię dostarcza niewymienny akumulator o pojemności 3300 mAh. Przy zastosowanych podzespołach trzeba liczyć się z codziennym ładowaniem akumulatora. No chyba, że zdecydujecie się na mniej intensywne użytkowanie, wtedy też czas ten wydłużycie do maksymalnie 1.5 dnia.

Cena

Huawei Mate SE z 64-gigabajtową pamięcią wewnętrzną kosztuje aktualnie 229,99 dolarów. Standardowa cena ustalona została jednak na 249,99 dolarów.

Mało prawdopodobne jest, aby Huawei Mate SE zadebiutował na polskim rynku. Czy to jednak zła informacja? Raczej nie, tym bardziej, że zainteresowani mogą kupić między innymi model Matte 10 lite.

źródło: amazon, androidauthority

Dodaj komentarz