O tym producencie już raz dzisiaj pisaliśmy. Jak wspominałem już wcześniej, Ulefone jest dosyć nowym producentem, a jednocześnie bardzo płodnym pod względem wprowadzania coraz to nowszych modeli swoich urządzeń. Tym razem (nie)zaskoczył on zapowiedzią telefonu, który łudząco podobny jest do najnwoszego smartfona od Apple. Wspomnianym urządzeniem jest Ulefone Dare N1.
Parafrazując znanego polskiego poetę: “Jaki iPhone jest – każdy widzi”. Z wyglądu nie znajdziemy wielu różnic względem pierwowzoru, Jest ładna, zaokrąglona obudowa, okrągły przycisk “Home”, nawet skaner linii papilarnych ma być wzorowanym na amerykańskim gigancie. Oczywiście sam wygląd to nie wszystko. Sercem tego 5.5-calowego phabletu o rozdzielczości HD ma być ośmiordzeniowy procesor dostarczony przez firmę MediaTek, który pracować będzie w oparciu o 2 GB pamięci RAM. Do wykonywania zdjęć posłuży nam natomiast 13-megapikselowy aparat główny.
Gdzie kończy się wzorowanie, a zaczyna podrabianie? Dobrym znakiem jest to, że producent wprowadził to urządzenie pod własną nazwą. Smuci jednak fakt, że na całym świecie bardziej liczy się forma niż treść. Nie jest przecież ważne, czy masz urządzenie za ponad 3 tysiące złotych. Najważniejsze, żeby na takie wyglądało. Czy waszym zdaniem Ulefone Dare N1 ośmielił się* konkurować z najnowszy iPhonem nie tylko pod względem wyglądu, ale również popularności?
Źródło: GizChina
* Wydaje mi się, że słówko ‘dare’ pojawiło się w nazwie tego phabletu nieprzypadkowo. Znaczy ono tyle co ‘wyzwać’ lub ‘ośmielić się’




W sumie jeśli mam kupować jakiegoś chińczyka z dziwną nazwą to lepiej żeby ten smartfon wyglądał jak iPhone, Samsung czy HTC niż był jakimś klockiem bez wyrazu.