Dzisiejsze telefony działają zazwyczaj około 1-2 dni na pojedynczym ładowaniu. Po tym czasie musimy podłączyć nasze urządzenie i czekać, chyba że mamy możliwość zastosowania zapasowej baterii lub też PowerBanku. Tych jednak nie nosimy zawsze przy sobie, a czas oczekiwania na osiągnięcie magicznych 100% jest różny i niekiedy może go nam po prostu nie wystarczyć. Firma StoreDot znalazła sposób na naładowanie bateria w czasie około 30 sekund, co może załatwić problem ładowania telefonów, pojemność ogniw nie będzie miała już wtedy, aż tak wielkiego znaczenia. Rozwiązanie zostało zaprezentowane podczas konferencji ThinkNext, która została zorganizowana przez izraelski oddział R&D Microsoft.
Na filmie możemy zobaczyć zastosowanie wynalazku w przypadku smartfona koreańskiego producenta, mianowicie Galaxy S4 Galaxy S3. Na realne wprowadzenie tego rozwiązania przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, gdyż jest to planowane na rok 2016. Dzisiejsze prototypy cechują się dużymi wymiarami, jednak samo urządzenie powinno zostać pozytywnie odebrane przez rynek. Na razie przyjdzie nam poczekać do roku 2016, wtedy powinna mieć miejsce premiera. Miejmy nadzieję, że do tego czasu zostaną usunięte nieudogodnienia takie, jak konieczność modyfikacji konstrukcji telefonu oraz zastosowanie innego typu wtyczki do ładowania. A według was, zastosowanie takiego rozwiązania zniweluje problem pojemności ogniw stosowanych w naszych telefonach?
źródło: gizchina



Już sobie wyobrażam publiczne ładowarki na monety na dworcach kolejowych, ale u nas to pewnie za 30 lat ;E.
Takie publiczne ładowarki już powoli zaczynają być dostepne. W jednym z centrów handlowych w Warszawie coś takiego stoi od dłuższego czasu i jest darmowe.
Fajnie, szkoda, że nie tak szybko jak to na filmie, ale i tak powinno poratować.
Pójdziesz zrobić zakupy, do kina czy na siłownię to akurat Ci się telefon podładuje zanim wrócisz 🙂
Ale jak to wygląda, zostawiasz, zamykasz telefon w skrzynce czy wynajmujesz ochroniarza na czas ładownia? ;D
Ciekawe z czego są styki w tych akumulatorach…
@MST 10 kwietnia 2014 o 19:25
W punkcie obsługi klienta stoi szafka, ma kilka, może przeszło 10 zamykanych na klucz drzwiczek. Obok siedzi Pani z obsługi klienta więc zapewnia pewne bezpieczeństwo.
Ta Pani jest czymś w rodzaju Wyroczni z Matixa ;D
Ważne, że nie z Matiza 😛