ZOPO ZP700 jest najtańszym, a zarazem najbardziej kolorowym smartfonem oferowanym przez ZOPO. Co więcej, jest on jednym z nielicznych modeli w asortymencie ZOPO, wyposażonych w wyświetlacze o przekątnej poniżej 5 cali. Sugerowana cena detaliczna na polskim rynku została ustalona na 599 złotych. Choć na pozór ZOPO ZP700, jest bardzo podobny do ZP820, to po dłuższym obcowaniu z jednym i drugim, zdecydowanie bardziej polecam… Tego właśnie dowiecie się z dalszej części recenzji.
Specyfikacja
- Wyświetlacz: 4,7” 960 x 540 pikseli,
- Procesor: czterordzeniowy MediaTek MT6582 1.3 GHz,
- Układ graficzny: Mali-400,
- Pamięć RAM: 1 GB,
- Pamięć wewnętrzna: 4 GB, slot kart microSD z obsługą do 64 GB,
- Łączność: Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS,
- Obsługiwane pasma: GSM 850/900/1800/1900 MHz, WCDMA 850/2100 MHz (brak wsparcia dla Aero2)
- Aparat główny: 8 Mpix z autofocusem oraz diodą doświetlająca LED,
- Kamera frontowa: 5 Mpix
- Złącza: microUSB, mini-jack 3.5 mm,
- Akumulator: 1750 mAh,
- System: Google Android 4.2.2 Jelly Bean,
- Wymiary: 141.9 x 73.6 x 10.2 mm,
- Waga: 136,9 g.
Budowa
ZOPO ZP700 został wykonany prawidłowo, i szczerze powiedziawszy prezentujący się znacznie lepiej, aniżeli ZOPO ZP820, być może z uwagi na bardziej zaoblone kształty, a także przyjemną zarówno w dotyku, jak i dla oka, fakturę na tylnym panelu. Do produkcji obudowy wykorzystano tworzywo sztuczne. Nie można przyczepić się do spasowania jej elementów, gdyż w dwóch testowanych egzemplarzach nie dostrzegłam szczelin, jednak nieco martwi skrzypienie podczas ściskania elementów obudowy. In plus zaliczyć możemy natomiast nie uginanie się powłoki ochronnej 4,7-calowego wyświetlacza nawet podczas dużego nacisku. ZOPO ZP700 pewnie leży w dłoni i możliwa jest bezproblemowa obsługa jedną ręką, a to za sprawą zwężonych krawędzi bocznych oraz nieco zakrzywionej konstrukcji.
Nad wyświetlaczem znajdziemy sporych rozmiarów oczko 5-megapikselowej kamery, czujnik podświetlenia, zbliżeniowy, maskownicę głośnika, a także mało widoczną diodę powiadomień, która niestety przebija w górnej części obudowy. Pod ekranem znajdziemy standardowo trzy przyciski pojemnościowe, tym razem z niebieskim podświetleniem, które przeniosą nas odpowiednio do menu, ekranu głównego, a także do poprzednio wykonywanej operacji. Na plecach znajdziemy natomiast lekko wystający ponad “plecki” 8-megapikselowy aparat główny okalany srebrną ramką, któremu towarzyszy diodą doświetlającą LED (po lewej), a także maskownicę głośnika głównego.
Trzymając smartfon w pozycji domyślnej, na prawym boku znajdziemy włącznik służący również do usypiania/ wybudzania, zaś nad nim przyciski do regulacji głośności. Górna krawędź oferuje wyłącznie wyjście słuchawkowe w standardzie mini-jack 3.5 mm, zaś dolna – mikrofon oraz port microUSB w standardzie 2.0 oferujący wsparcie dla USB On-The-Go (OTG).
Wyświetlacz
Nasz dzisiejszy bohater został wyposażony w 4,7-calowy wyświetlacz, na którym treści prezentowane są w rozdzielczości qHD (960 x 540 pikseli). Takie połączenie przekłada się na 234 piksele na cal, co w zupełności wystarcza, aby można było „mówić” o czytelnym wyświetlaczu i komfortowej pracy z urządzeniem, choć nie ukrywam, że HD 720p prezentowałoby się znacznie lepiej. Matryca została wykonana w technologii IPS i gwarantuje szerokie kąty widzenia, dobre odwzorowanie barw, a także wysoki kontrast. Praca przy sztucznym oświetleniu możliwa jest już przy niższych wartościach (około trzydzieści procent). W testowanym smartfonie nie zaobserwowałam przebarwień, efektu migotania, a także martwych pikseli. Warto na koniec nadmienić, że wyświetlacz cechuje się prawidłową reakcją na dotyk i wspiera 5-punktowy dotyk.
System i Wydajność
Moc obliczeniową oraz sprawną pracę zapewnić ma układ wytworzony w 28-nanometrowym procesie technologicznym – MediaTek MT6582 – o maksymalnej częstotliwości taktowania 1,3 GHz, wyposażony w cztery rdzenie opierające się o architekturę ARM Cortex-A7. Za grafikę odpowiedzialny jest dwurdzeniowy układ Mali-400MP2, który otrzymał wsparcie ze strony 1-gigabajtowej pamięci operacyjnej RAM. Pamięć wewnętrzna wynosi w tym przypadku 4 GB, z czego na dane i multimedia użytkownika dostępne jest 1.79 GB, zaś na aplikacje – 0.98 GB. Nie jest to zbyt dużo, jednak na całe szczęście przy wykorzystaniu wbudowanego slotu na karty microSD można ją rozbudować o maksymalnie 64 GB.
ZOPO ZP700 pracuje pod kontrolą systemu Google Android w wersji 4.2.2 Jelly Bean, który został wzbogacony przez producenta o kilka motywów oraz dodatkowe aplikacje, w tym umożliwiającą aktualizację oprogramowania układowego. System podczas testów pracował naprawdę bardzo płynnie, dlatego nie uświadczyłam jakichkolwiek spowolnień czy też zacięć, nie wspominając już nawet o mimowolnych zamknięciach aplikacji. Oczywiście pochwała w tym przypadku się nie należy, gdyż powinien być to standard oferowany przez wszystkie dostępne na rynku urządzenia.
Smartfon radzi sobie całkiem przyzwoicie z plikami w formacie PDF. Poszczególne strony testowego pliku o wadze około 100 MB (sporo grafik i tekstu), ładowane były bardzo podobnie, jak w ZOPO ZP820, a to dlatego, że oba modele posiadają niemalże identyczną specyfikację techniczną. Niewątpliwie płynna praca z plikami PDF, to zasługa wyświetlacz o rozdzielczości qHD, na który zdecydował się producent.
Przeglądarka internetowa podobnie, jak system działała prawidłowo dlatego też nie mam żadnych zastrzeżeń. Strony internetowe wczytują się bez problemów i nie ma znaczenia, czy zdecydujemy się na wersje mobilnej, czy też desktopowe. Nie zauważyłam również niczego niepokojącego podczas skalowania (powiększania oraz zmniejszania). Warto na koniec dodać, że ZOPO ZP700 posiada wsparcie dla elementów flaszowych.
Jednostka centralna oraz chip graficzny występujące w towarzystwie 1 GB pamięci RAM, pozwoliły na uruchomienie standardowego pakietu gier. Potencjalny nabywca może liczyć na rozrywkę podczas takich tytułów, jak chociażby Rayman Fiesta Run, Angry Birds Star Wars II, czy Benji Bananas, nie zapominając jednak o tych bardziej wymagających, jak chociażby Dead Trigger 2, Asphalt 8: Airborne (płynnie na średnich detalach), GT Racing 2: The Real Cap Exp (płynnie na najwyższych detalach), Eternity Warriors 3 (czasami przycina), a także Modern Combat 4: Zero Hour (bez najmniejszego zacięcia).
Wydajność ZOPO ZP700 została przetestowana w najpopularniejszych aplikacjach benchmarkowych, a wyniki prezentują się następująco: 3DMark – 3060 (Ice Storm), 2034 (Ice Storm Extreme), 2913 (Ice Storm Unlimited), Anomaly 2 Benchmark – 511348 (Low Quality), 288346 (Medium Quality), 102022 (High Quality), AnTuTu – 17435, Epic Citadel – 53,7 fps (High Quality), NenaMark1 – 56,6 fps, NenaMark2 – 56,4 fps, Quadrant – 5994 oraz Vellamo – 1991 (HTML5), 523 (METAL).
Komunikacja
Zaplecze komunikacyjne w testowanym egzemplarzu nie postawia wiele do życzenia. Na pokładzie znajdziemy zatem wyjście słuchawkowe mini-jack 3.5 mm, slot microSD obsługujący karty o pojemności do 64 GB oraz port microUSB 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go (OTG). Przy wykorzystaniu przejściówki (brak w zestawie sprzedażowym) możliwe jest podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive (możliwość instalacji w pamięci flash).
Do dyspozycji mamy również kartę sieciową pracującą w standardzie N ze wsparciem dla Wi-Fi Direct i Wi-Fi Display. Moduł cechuje się stabilną pracą (metr od routera – 43 db, 5 metrów od routera -48), podwójny slot kart SIM (dual Standby) bez wsparcia dla Aero 2 oraz Bluetooth 4.0. Z kolei wbudowany odbiornik GPS potrzebuje około trzech minut, aby zlokalizować obecną pozycję. Nawigacja piesza nie sprawiała najmniejszego problemu. Na siedem wykrytych satelitów, sześć było w użyciu, a ich sygnał był zadowalający.
Przeprowadzane połączenia głosowe przebiegały bez problemu i żaden z rozmówców nie uskarżał się na słabą jakość dźwięku, nawet w zatłoczonych miejscach. Wbudowany czujnik zbliżeniowy zapobiega przypadkowemu przerwaniu połączenia.
Aparat
ZOPO ZP700 został wyposażony w 8-megapikselowy aparat z autofocusem, HDR, przysłoną F/2.8 i ogniskową cztery milimetry, który jest w stanie wykonać zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości 3264 x 2448 pikseli w formacie 4:3. W niekorzystnych warunkach oświetleniowych z pomocą przychodzi dioda doświetlająca LED. Powyższe parametry przetwornika głównego są identyczne, jak w ZOPO ZP820, niemniej zdjęcia wykonane naszym tytułowym bohaterem są lepszej jakości, gdyż cechują się większą ilością szczegółów, co możecie zobaczyć poniżej. Niestety dioda doświetlająca słabo radzi sobie w warunkach ograniczonej widoczności, jednak jest to przywara nie tylko ZOPO ZP700. Wśród ustawień znajdziemy geolokalizację, balans bieli, ekspozycję, rozdzielczość, tryb scenerii, ISO (Auto, 100, 200, 400, 800, 1600) zdjęcia seryjne, panoramę, detekcję twarzy, a także możliwość wykonania zdjęcia poprzez wydanie komendy głosowej.
Przy wykorzystaniu aparatu głównego możliwe jest również rejestrowanie sekwencji wideo w maksymalnej rozdzielczości Full HD 1080p przy trzydziestu klatkach na sekundę. Tutaj również znajdziemy kilka ustawień, począwszy od rozdzielczości poprzez EIS, a skończywszy na dodatkowych efektach. Poniżej znajdziecie przykładowy filmik przy automatycznych ustawieniach.
Multimedia
Smartfon obsługuje najpopularniejsze formaty multimediów, w tym:
- Audio: MP3, WMA, WAV, WMA, AAC, AAC+, FLAC, OGG
- Video: 3GP, AVI, MKV, MP4, RM, RMVB, WMV, MOV
- Obraz: BMP, GIF, JPEG.
W kwestii multimediów, ZOPO ZP700 poradził sobie nieco gorzej od testowanego ZOPO C3. Podczas odtwarzania standardowego zestawu próbek, wystąpiły problemy z kodekami zarówno audio, jak i wideo. Pobrany z Google Play, MX Player jak zawsze okazał się bardzo pomocny. Jeśli korzystacie natomiast z takich aplikacji, jak TVN Player, bądź też ipla, urządzenie z pewnością was nie zawiedzie. Dźwięk wydobywający się z głośniczka jest przyjemny dla ucha, o ile nie ustawimy głośności na maksymalną wartość, gdyż czasem zdarza mu się charczeć. Niestety nie usłyszałam niskich tonów. Warto również nadmienić, że ZOPO ZP700 posiada na chwilę obecną najlepszy przetwornik dźwięku, jaki zaimplementowany został w smartfonach ZOPO, gdyż nawet po podłączeniu standardowego zestawu słuchawkowego, dźwięk jest naprawdę soczysty.
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 40mbps (płynnie);
- mkv, 1080p, vc1, ap l3, 18mbps, ac3 (nieobsługiwany format / brak płynności z dźwiękiem);
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 10mbps, dts, napisy; (płynnie bez dźwięku i napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 3mbps, vorbis, napisy (płynnie z dźwiękiem bez napisów / płynnie z dźwiękiem z napisami);
- mkv, 480p, xvid, as l5, 1mbps, he aac, napisy (płynnie z dźwiękiem);
- mkv, 720p, h264, high profile 3.1, 600kbps, aac / mp3 dual audio (płynnie jedna ścieżka audio / płynnie obie ścieżki dźwiękowe dostępne);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 6mbps, napisy (płynnie bez dźwięku bez napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, main profile 3.1, 3mbps, aac (płynnie z dźwiękiem).
Akumulator
Pod pokrywą znajdziemy litowo-polimerowy akumulator o pojemności 1750 mAh, który według zapewnień producenta jest w stanie zapewnić do 200 godzin pracy w trybie czuwania na pojedynczym cyklu ładowania. Podczas normalnego użytkowania, co w moim przypadku oznacza cały czas aktywne połączenie Wi-Fi, około 2 godziny pracy w trybie HSDPA+, synchronizacja klienta Gmail, aplikacji RSS Reader (co pięć minut), Facebook (synchronizacja co 30 minut), Google+, kilka rozmów (około godziny), odtwarzacz muzyki (około godziny), a także przeglądarka internetowa (około 1.5 godziny). Przy takim użytkowaniu smartfon odpięty od ładowarki o szóstej rano wytrzymał maksymalnie do około 22:00 (~16 godzin). Trzeba przyznać, że wynik nie jest imponujący, jednak nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę pojemność akumulatora oraz moje, dość intensywne użytkowanie. Oczywiście nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów z wynikami, których możecie zapoznać się poniżej.
- połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek 6% w ciągu godziny
- odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 21% w ciągu godziny
- surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 25% w ciągu godziny
- rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 31% w ciągu godziny
Powyższe wyniki uzyskane zostały przy jasności wyświetlacza ustawionej na maksymalną wartość, toteż w celu wydłużenia poszczególnych czasów pracy wystarczy ustawić ją na preferowanym przez siebie poziomie.
Podsumowanie
ZOPO ZP700 to bardzo interesująca propozycja dla osób poszukujących niedrogiego smartfonu z systemem Google Android na pokładzie, który zaoferuje coś więcej niż tylko bezproblemową możliwość wykonywania połączeń, czy też podwójny slot kart SIM. Podczas testów zaskoczył mnie bardzo miło w kwestii wydajności w grach, niezłym wyglądem (oczywiście to kwestia gustu), bardzo dobrym brzmieniem na słuchawkach, a także przyzwoitą jakością zdjęć. Nie obeszło się bez wad, a do najbardziej irytujących zaliczyć należy zbyt małą pojemność pamięci wbudowanej dla użytkownika oraz nadmierne nagrzewane się w górnej części obudowy podczas gier czy też korzystania z transmisji danych (modem 3G). Pomimo tych niedociągnięć uważam, że ZOPO ZP700 to smartfon, na który należy zwrócić uwagę decydując się na zakup urządzenia do 600 złotych.




Teraz to bardziej na czasie byłaby recenzja czy choćby zajawka ZP780 🙂
Zopo zp780 już do nas leci.
Moim zdaniem trochę przesadą jest pisanie “najlepszy w swojej klasie” o telefonie, który mimo posiadania wyświetlacza 4,7″ jest dużo szerszy od 5-calowców. Do tego bardzo mizerny akumulator. Poza wyglądem nie ma nic specjalnego do zaoferowania.
to jaki model proponujesz w tej cenie?
no właśnie za 600 zł czego więcej oczekiwać szkoda, tylko że nie ma wsparcia do aero2
Weronika dziekuje za piniejsze zwracanie uwagi w testach na: GPS, baterie i temperature 🙂 Pewnie sama wczesniej nie zdawalas sobie sprawy, ze przy duzym obciazeniu niektore telefony faktycznie potrafia sie zagrzac dosc zaskakujaco mocno.
Dlaczego tak uważasz?
W tej cenie najlepszy chińczyk na rynku. Po aktualizacji softu znika bug z tonowym wybieraniem ekranu i baterią. Dodatkowo spięty z TV poprzez Miracasta chodzi bez zarzutu. Ekran ma piękne barwy i w porównaniu z zopo 820 jest o niebo lepszy . Wart zdecydowanie swojej kasy. Myslę że jak chińczycy dorzucą w przyszłości 8 rdzeniowego mediateka oraz NFC to będzie super wypas. Wogóle firma Zopo zaskoczyła mnie pozytywnie. Wspoólnie ze znajomymi kupiliśmy 7 smartfonów i każdy jest bardzo zadowolony. Dodam że świetnie jest rozwiązany patent z dual sim ( używam plusa i Orange ) i jakość rozmów i poziom sygnału mam lepszy niż w samusngu SG3 ( którego zresztą się wyzbyłem na korzyść tego urządzenia i nie żałuję ).
Mam Zopo 700 po 7 miesiącach nawalił dotyk jak i gniazdo ładowania.
Ponad miesięczna naprawa gwarancyjna.
Odbiór telefonu od kuriera: ekran porysowany jakby był z innego używanego, ładowania nadal brak. Jedynie co zachęca w Zopo to cena, ale jeśli chcesz korzystać z niego dłużej to ja odradzam.