Niska cena, przyzwoite podzespoły i logo renomowanego producenta na obudowie, tak najkrócej można opisać “udoskonalonego” Red Rice’a, który zdobył rzeszę fanów na całym świecie. Xiaomi Redmi 1S, gdyż o nim właśnie mowa, to model, który wyposażony został w czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 400 z układem graficznym Adreno 305. A zatem jego wydajność powinna być na zbliżonym poziomie do testowanego w styczniu ubiegłego roku Red Rice’a.
Specyfikacja
- Wyświetlacz: 4.7” HD (1280 x 720 pikseli),
- Procesor: 4-rdzeniowy Snapdragon 400 1.6 GHz,
- Układ graficzny: Adreno 305,
- Pamięć RAM: 1 GB,
- Pamięć wewnętrzna: 8 GB, slot kart microSD,
- Łączność: Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS,
- Obsługiwane pasma: GSM 850/900/1800/1900 MHz, WCDMA 900/2100 MHz (wsparcie dla Aero2)
- Aparat główny: 8 Mpix z diodą doświetlająca LED,
- Kamera frontowa: 1.6 Mpix
- Złącza: microUSB, mini-jack 3.5 mm,
- Akumulator: 2000 mAh,
- System: Google Android 4.3 Jelly Bean,
- Wymiary: 137 x 69 x 9.9 mm,
- Waga: 158 g
Budowa
Xiaomi Redmi 1S wykonany został w całości z tworzywa sztucznego, które w dalszym ciągu jest przyjemne w dotyku. Nie ma co się oszukiwać, ale komponenty wykorzystane do produkcji są same, jak w przypadku Xiaomi Red Rice. Po tych kilku miesiącach obcowania z innymi (lepszymi, a czasem i gorszymi propozycjami), dochodzę do następującego wniosku – elementy obudowy są ze sobą bardzo dobrze spasowane, ale już nie wywołują u mnie takiego zachwytu. Mogę ponarzekać na sporą wagę urządzenia wynoszącą aż 158 gramów, a także na nieco za grubą obudowę (9.9 milimetra) przy zastosowaniu wyświetlacza o przekątnej 4.7”.
Frontowy panel okupowany jest przez wyświetlacz o wspomnianej przekątnej, a także spore ramki (zwłaszcza dolna). Pamiętajcie proszę, że moje podejście do testowanych urządzeń nieco się zmieniło, a tym bardziej jeżeli mam przyjemność porównać niemal identyczne modele. Po luźnej dygresji wracamy jednak do recenzji. Pod wyświetlaczem zagościły przyciski pojemnościowe (od lewej: Menu, Home oraz Back), w kolorze czerwonym, które pozbawione zostały podświetlenia. Nie zabrakło również diody powiadomień, która może sygnalizować zdarzenia w siedmiu kolorach (czerwonym, zielonym, niebieskim, żółtym, białym, fioletowym, błękitnym). Nad ekranem producent zdecydował się umiejscowić kamerę o matrycy 1.6 Mpix dedykowaną połączeniom wideo, maskownicę głośnika, czujnik zbliżeniowy oraz oświetlenia.
Na plecach ten sam schemat co w Red Rice – mikrofon wtórny, 8-megapikselowy przetwornik, który nieco wystaje ponad obudowę, dioda doświetlająca LED oraz skromnych rozmiarów maskownica głośnika, z którego wydobywa się przyjemny dla ucha dźwięk ze słyszalnymi niskimi tonami.
Na prawym boku Redmi 1S znajdziemy przycisk do regulacji głośności, a także włącznik służący również do usypiania/ wybudzania. Górna krawędź oferuje wyjście słuchawkowe w standardzie mini-jack 3.5 mm, zaś na dolnym obrzeżu znajdziemy port microUSB w standardzie 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go (OTG), oraz mikrofon.
Wyświetlacz
Producent zdecydował się na wykorzystanie wyświetlacza o przekątnej 4.7”, na którym obraz prezentowany jest w rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli). Takowe połączenie przełożyło się na 312 pikseli na cal. Liczba ta jest naprawdę wystarczająca, aby móc stwierdzić, że obraz jest niezwykle czytelny, a o widoczności pikseli nie ma mowy. Matryca wykonana została w technologii IPS, jednak nieco odstaje od ogólnie przyjętych standardów. Co gorsza moim zdaniem Xiaomi zdecydowało się na wykorzystanie wyświetlacza gorszej jakości, który generuje mniej nasycone kolory, a także oferuje węższe kąty widzenia, aniżeli Xiaomi Red Rice. Kolory są jakby lekko sprane, a czarnemu bliżej do szarego.
Komfortowa praca z Xiaomi Redmi 1S przy sztucznym oświetleniu zaczyna się przy ustawieniu jasności wyświetlacza na około 35 – 40%, a to oznacza, że pewien zapas pozostaje. Testowany egzemplarz nie cierpiał z powodu martwych pikseli, efektu migotania, a także przebarwień. Efekt rozmycia uświadczymy natomiast w momencie baaaardzo mocnego nacisku na powierzchnię wyświetlacza, który notabene pokryty został szkłem Corning Gorilla drugiej generacji, co znacznie podnosi jego odporność na uszkodzenia mechaniczne.
System i wydajność
W Xiaomi Redmi 1S moc obliczeniową oraz sprawną pracę systemu Google Android w wersji 4.3 Jelly Bean z interfejsem MIUI V5 zapewnia czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 400 o maksymalnej częstotliwości taktowania 1.6 GHz na rdzeń. Jednostka centralna wytworzona została w 28-nanometrowym procesie technologicznym, a rdzenie opierają się o architekturę ARM Cortex-A7. Za wydajność graficzną odpowiada zaś układ Adreno 305 o taktowaniu 450 MHz, który otrzymał wsparcie ze strony 1-gigabajtowej pamięci operacyjnej RAM. Wewnętrzna pamięć urządzenia wynosi osiem gigabajtów z czego do dyspozycji użytkownika pozostawiono 5.8 GB. Przestrzeń tę można teoretycznie rozbudować za pośrednictwem zaimplementowanego slotu microSD obsługującego karty o pojemności do 32 GB, jednak w ustawieniach nie ma możliwości wskazania zewnętrznej pamięci, jako ścieżkę instalacji aplikacji.
MIUI V5 wykorzystany w Xiaomi Redmi 1S diametralnie zmienia wygląd interfejsu. Największą modyfikacją jest w tym przypadku usunięcie szuflady aplikacji, przez co skróty do wszystkich zainstalowanych aplikacji generowane są na pulpitach. To jednak nie koniec, gdyż producent zadbał o daleko idącą możliwość personalizacji. I tak dla przykładu sami możemy zdecydować między innymi o efekcie przejścia pomiędzy pulpitami, wybrać styl ekranu blokady, ikon, czy też dialera, jak również rodzaj czcionki, kolor diody powiadomień, animację początkową, czy też dźwięk towarzyszący włączaniu urządzenia. Jest tego naprawdę sporo, a przecież Chińczycy (i nie tylko) bardzo to lubią.
Oprogramowanie jest intuicyjne, a przy tym przyjemne dla oka. Smartfon podczas testów pracował bardzo dobrze, dlatego też nie ma mowy o jakichkolwiek przycięciach, przestojach, czy też mimowolnych restartach, a także problemów podczas uruchamiania aplikacji. Przyczepić mogę się jedynie do niemożności odbierania aktualizacji poprzez bezprzewodowy kanał OTA, a także niedociągnięcia przejawiające się nie do końca spolszczonym interfejsem. Oczywiście nie wpływa to na komfort użytkowania, jednak jest faktem godnym odnotowania. Co do zmiany softu, to z pomocą nadchodzi największy polski serwis zrzeszający fanów MIUI – MIUI Polska.
Plik ważący niespełna 100 megabajtów w formacie PDF, naszpikowany sporą ilością grafik oraz treści, to żaden problem dla podzespołów zaimplementowanych w Redmi 1S. Smartfon bez większego problemu przy pomocy aplikacji Adobe Reader skaluje treści, a także przeskakuje ze strony na stronę. (Czas oczekiwania na pełne załadowanie wynosi około 3 sekundy). Stockowa przeglądarka miewa humory, jednak w większości czasu pracowała stabilnie, wczytując bez najmniejszego problemu strony, bez względu na zgromadzone treści. Nie uświadczyłam także problemów z powiększaniem oraz oddalaniem wybrany fragmentów przeglądanych witryn.
Choć procesor nie pozwoli na uruchomienie każdej gry dostępnej w Google Play, to jednak radzi sobie naprawdę dobrze z większością tytułów. Dlatego też zagramy między innymi w: Asphalt 8: Airborne, Manuganu 2, Eternity Warriors 3 (czasami spowalnia), Angry Birds Epic, Dead Trigger 2, Leo’s Fortune, czy też Modern Combat 4: Zero Hour. Z niekompatybilnych gier wymienić natomiast należy: The Amazing Spider-Man 2, Modern Combat 5: Blackout, a także Rayman: Fiesta Run.
Wydajność Xiaomi Redmi 1S została przetestowana w najpopularniejszych aplikacjach benchmarkowych, a wyniki prezentują się następująco : 3DMark – 3822 (Ice Storm), 2391 (Ice Storm Extreme), 3683 (Ice Storm Unlimited), Anomaly 2 Benchmark – brak danych (aplikacja nie dostępna w Google Play), AnTuTu – 17546, Epic Citadel – 52.4 fps (High Quality), NenaMark1 – 60.0 fps, NenaMark2 – 49.1 fps, Quadrant – 9785 oraz Vellamo – 2696 (HTML5), 852 (METAL).
Komunikacja
Pod względem komunikacyjnym, Redmi 1S nie odstaje od konkurencyjnych propozycji w podobnym przedziale cenowym. Do naszej dyspozycji producent oddał moduł sieci bezprzewodowej Wi-Fi pracujący w standardzie 802.11 b/g/n z funkcją Wi-Fi Direct, który podczas testów cechował się stabilną pracą, co potwierdza aplikacja WiFi Analyzer – (metr od routera – 45 dBm, 5 metrów od routera -46 dBm). Smartfon posiada również podwójny slot kart SIM (Dual Standby), który wspiera coraz mniej popularny (z uwagi na ograniczenia) dostęp do darmowego Internetu oferowanego przez spółkę Aero2. Oba sloty obsługują standardowe rozmiary kart SIM. Warto dodać również, że nie mamy możliwości ustawienia osobnych dzwonków.
Wbudowany odbiornik GPS bardzo mnie zaskoczył swoją szybkością odnajdowania satelitów. Po uruchomieniu aplikacji GPS Test, a także włączeniu odbiornika momentalnie moim oczom ukazało się osiemnaście satelitów z czego dwanaście było w użyciu. Warto dodać, jako ciekawostkę że nawet siedząc wygodnie w fotelu GPS wykrywał moje położenie przy użyciu pięciu satelitów.
Przeprowadzanie połączeń głosowych przebiegało bez problemów i żaden z rozmówców nie uskarżał się na słabą jakość dźwięku, nawet w zatłoczonych miejscach. Wbudowany czujnik zbliżeniowy zapobiega natomiast przypadkowemu przerwaniu połączenia. Ponadto na pokładzie znajdziemy port microUSB 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go. Przy wykorzystaniu przejściówki (brak w zestawie sprzedażowym) możliwe jest podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive. Niestety 2,5-calowy dysk zewnętrzny nie został poprawnie rozpoznany.
Aparat
Na pleckach Xiaomi Redmi 1S gości 8-megapikselowy przetwornik z przysłoną F/2.2 i ogniskową 4 mm, pod którym znalazło się miejsce dla diody doświetlającej LED. Aparat jest zdolny wykonać zdjęcie w maksymalnej rozdzielczości 3264 x 2448 pikseli w formacie 4:3. Fotografie nim wykonane są dość przeciętne co możecie zobaczyć poniżej. Wśród ustawień znajdziemy balans bieli, ekspozycję, rozdzielczość, tryb scenerii, ISO (Auto, 100, 200, 400, 800, 1600), panoramę, a także możliwość wykonania zdjęcia poprzez wydanie komendy głosowej.
Aparat rejestruje również materiały wideo w jakości Full HD 1080p, przy trzydziestu klatkach na sekundę, które wypadają dobrze. Tutaj również znajdziemy kilka ustawień, począwszy od rozdzielczości, poprzez szybkość nagrywania, a skończywszy na dodatkowych efektach.
Multimedia
Podczas odtwarzania standardowego zestawu próbek, wystąpiły problemy z kodekami zarówno audio, jak i wideo. Pobrany z Google Play, MX Player jak zawsze okazał się bardzo pomocny. Jeśli korzystacie natomiast z takich aplikacji, jak TVN Player, bądź też ipla, urządzenie z pewnością was nie zawiedzie.
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 40mbps (płynnie);
- mkv, 1080p, vc1, ap l3, 18mbps, ac3 (nieobsługiwany format / brak płynności z dźwiękiem);
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 10mbps, dts, napisy; (płynnie bez dźwięku i napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 3mbps, vorbis, napisy (płynnie z dźwiękiem bez napisów / płynnie z dźwiękiem z napisami);
- mkv, 480p, xvid, as l5, 1mbps, he aac, napisy (płynnie z dźwiękiem);
- mkv, 720p, h264, high profile 3.1, 600kbps, aac / mp3 dual audio (płynnie jedna ścieżka audio / płynnie obie ścieżki dźwiękowe dostępne);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 6mbps, napisy (płynnie bez dźwięku bez napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, main profile 3.1, 3mbps, aac (płynnie z dźwiękiem).
Akumulator
Pod pokrywą znajdziemy litowo-polimerowy akumulator o pojemności 2000 mAh, który podczas normalnego użytkowania (przez co rozumiem) kilka rozmów dziennie, przeglądanie sieci, wykonywanie zdjęć, synchronizacja poczty (karta sieciowa aktywna cały czas), prosi o podłączenie ładowarki po jednym dniu. Innymi słowy standard, jaki oferują obecne smartfony wyposażone w akumulator o „tradycyjnej” pojemności. Nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów z wynikami, których możecie zapoznać się poniżej.
- połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek 6% w ciągu godziny,
- odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 22% w ciągu godziny,
- surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 25% w ciągu godziny,
- rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 29 % w ciągu godziny.
Powyższe wyniki uzyskane zostały przy jasności wyświetlacza ustawionej na maksymalną wartość, toteż w celu wydłużenia poszczególnych czasów pracy wystarczy ustawić ją na preferowanym przez siebie poziomie
Podsumowanie
Xiaomi Redmi 1S to niemal identyczne urządzenie, co Red Rice testowany w ubiegłym roku. Niemal, gdyż w moim mniemaniu zmiana procesora, to tylko sztuka dla sztuki – wszak międzynarodowy wariant nie może wykorzystywać jednostki centralnej, bądź, co bądź znacznie mniej renomowanego producenta. In plus zaliczyć możemy dodatkowe 4 GB wbudowanej pamięci oraz nieco bardziej wydajny układ graficzny, zaś na minus słabszy wyświetlacz.



Jak zawsze świetna recenzja. Dzięki bardzo
Dziękuję
Świetnie leży w dłoni, przyzwoity wyświetlacz i to wszystko co dobrego można na dziś moim (podkreślam)zdaniem powiedzieć dobrego o tym smartfonie. Za te pieniądze nie ma żadnych rewelacji no i zawiedziony jestem słabym , bardzo słabym aparatem. Nawet jak będzie miał 13 anie 8 mln też będzie słaby aparat i kamera.Za to u Was w sklepie wrażenie na mnie zrobił wykonaniem i małym rozmiarem jak na 5″ DOOGEE DG850.
dzieki za test
Gdzie można kupić działający kabel USB otg do tego telefonu?
Jak to jest słaby aparat i słaba jakość video to ja jestem murzynem z Afryki … Bez przesady, to nie jest Aparat cyfrowy za 1000zł … jak na telefon zdjęcia są na prawdę dobre … 🙂
hmmm. Xiaomi Redmi 1S czy Xiaomi Redmi 2. co wybrać?