Recenzja: OVEVO Tango D10 – magnetyczne głośniki BT idealne na domówkę i imprezę w plenerze

Nadszedł czas na recenzję kolejnego produktu firmy OVEVO. Tym razem na warsztat wzięłam bardzo dobrze zapowiadające się głośniki stereofoniczne OVEVO Tango D10, których mocną stroną jest “modułowość” oraz odporność na warunki atmosferyczne, nie wspominając już o jakości dźwięku.

OVEVO Tango D10 to trzeci produkt chińskiej firmy, który mam przyjemność testować. Swoją przygodę z marką rozpoczęłam od OVEVO SH03B, czyli bezprzewodowego zestawu słuchawkowego dla aktywnych. Następnie sprawdziłem możliwości OVEVO Fantasy Pro - głośnika BT i lampki w jednym. Oba te produkty uważam za bardzo udane. Czy będę mogła to samo napisać o OVEVO Tango D10? O tym przekonacie się po przeczytaniu tej recenzji.

Specyfikacja techniczna OVEVO Tango D10:

  • Wymiary: 67.5 x 64 x 89 mm (dwa głośniki: 67.5 x 64 x 178 mm)
  • Wymiary etui: 84 x 71 x 190mm
  • Waga: 420g (z etui 476g)
  • Moc głośników: 2 x 5W
  • SNR: 92dBm
  • Profile: HSP, HFP, A2DP, AVRCP
  • Częstotliwość: 2.40GHz ~ 2.48GHz
  • Złącza: microUSB, mini-Jack 3.5mm
  • Wersja Bluetooth: 4.2
  • Pojemność baterii: 2x 3.7V / 1000 mAh
  • Czas ładowania: od 2 do 3 godzin
  • Czas odtwarzania: około 8 godzin na średniej głośności

Zawartość opakowania

Wewnątrz dobrze prezentującego się opakowania z magnetycznym zatrzaskiem, umieszczone zostały dwa stereofoniczne głośniki BT Tango D10, etui (saszetka), przewód do ładowania USB z dwoma wtykami microUSB 2.0, a także broszura informacyjna. Otrzymujemy zatem kompletny zestaw.

Dedykowane etui można wykorzystać na dwa sposoby. Po pierwsze spełnia rolę futerału idealnego do przechowywania zestawu głośników, niwelując tym samym zabrudzenia. I choć pierwszy sposób wydaje się być bardzo praktyczny, to jednak saszetka na głośniki została stworzona z innego powodu. Producent daje nam w ten sposób do zrozumienia, że z Tango D10 możemy korzystać nie tylko w zaciszu domowym, ale również na zewnątrz.

Etui jest swoistym bumperem, który według informacji przekazanych przez producenta ma uchronić sprzęt przed kontaktem z wodą i upadkiem z wysokości do 150 centymetrów, o czym świadczy standard IPx5. Przy czym warto, abyśmy się dobrze zrozumieli - przed kontaktem z wodą nie oznacza pełnego zanurzenia, a bardziej opady deszczu.

Budowa

OVEVO Tango D10 już na grafikach prezentują się bardzo dobrze, ale dopiero kiedy weźmiemy sprzęt do ręki i zobaczymy go “na żywo” doceniamy wkład pracy włożony w ich wyprodukowanie. Bardzo dobrej jakości tworzywo sztuczne imitujące bukowe drewno, nadaje charakteru i sprawia wrażenie, że sprzęt jest naprawdę wytrzymały, a zarazem bardzo elegancki i minimalistyczny. Z pewnością będą estetycznym dodatkiem do nowoczesnego mieszkania. Głośniki o mocy 5W każdy skryte zostały natomiast za srebrną maskownicą.

Mocną stroną budowy OVEVO Tango D10 są magnetyczne podstawki. To dzięki ich zastosowaniu możliwe jest połączenie dwóch głośników w jeden. Ponadto zaimplementowane magnesy mają jeszcze jedną ważną zaletę - zapewniają przyczepność, dzięki czemu bez najmniejszego problemu można przymocować je do powierzchni wykonanych z metali o właściwościach magnetycznych. Ponadto producent w celu zapewnienia lepszej przyczepności na płaskich powierzchniach, zdecydował się zastosować również gumowe podstawki głośników.

Jeżeli chodzi o zaplecze komunikacyjne, to w obu głośnikach znajduje się: złącze microUSB 2.0 służące do ładowania, a także gniazdo mini-jack 3.5mm - wyjście. Te elementy zostały ukryte pod zaślepkami wykonanymi z tworzywa sztucznego, obok których umieszczono przycisk zasilania. Jest także dioda LED, której zadaniem jest sygnalizowanie stanu naładowania akumulatora i połączenia z urządzeniem.

Brzmienie

Jakością dźwięku nie jestem zaskoczona, ale to zapewne po OVEVO Fantasy Pro, który udowodnił, że producent zna się na rzeczy i potrafi dostarczyć dobrze brzmiący produkt. Niemniej w przypadku OVEVO Tango D10, jakość dźwięku jest na wyższym poziomie tak samo jak maksymalna głośność. Dźwięk jest niezwykle przyjemny dla ucha, i bardzo głośny, jak wspomniałam wcześniej. Głośnik testowałam na kilku gatunkach muzycznych – Hip-hop (RPS – Rychu Peja Solo, Cypress Hill), Techno (Westbam), Trance (Cosmic Gate), Metal / Heavy metal (Marilyn Manson, Metallica), a także kilka innych, w tym Electro (Kraftwerk, Jean-Michel Jarre). Nie zabrakło także AC/DC, Roxette, Eurythmics, Poparzeni Kawą Trzy, Myslovitz, Macieja Maleńczuka, czy też T.Love i Lady Pank.

Z głośników wydobywają się przede wszystkim niskie oraz średnie tony. Troszkę zabrakło tonów wysokich, choć zdaję sobie sprawę, że wiązałoby się to z dołożeniem jeszcze jednego głośnika, a to podniosłoby cenę i zmieniło całą konstrukcję. Musicie wiedzieć, że decydując się na maksymalną głośność, pierwsze skrzypce grają tony średnie, a bass delikatnie zostaje skręcony. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego - ma to na celu chronić głośniki przed uszkodzeniem z tytułu zbyt wysokiego ciśnienia.

Nie zmienia to jednak faktu, że zestaw głośników idealnie sprawdzi się podczas domówki, a także imprez plenerowych.

Akumulator i komunikacja

Za energię w OVEVO Tango D10 odpowiadają dwa akumulatory o łącznej pojemności 2000 mAh (1000 mAh każdy). Według producenta jest on w stanie zapewnić nieprzerwanie osiem godzin odtwarzania muzyki w przypadku połowy mocy. Przy maksymalnej mocy, po ładowarkę sięgniecie po maksymalnie trzech godzinach. I faktycznie czasy podane są bardzo zbliżone do rzeczywistych. Głośniki posłużyły mi na jednym cyklu ładowania przez ponad siedem i pół godziny odtwarzania ulubionych utworów, a zatem w moim odczuciu jest naprawdę dobrze. Czas ładowania (do dwóch i pół godziny) nie jest w żadnym stopniu uciążliwy.

OVEVO Tango D10 komunikują się z urządzeniami poprzez Bluetooth 4.2, który ma zasięg do dziesięciu metrów. Parowanie czasem zajmuje chwilę, a czasami trwa to trochę dłużej. Warto abyście wiedzieli, że można korzystać również tylko z jednego głośnika, gdyż działają niezależnie.

Podsumowanie

OVEVO Tango D10, to bez wątpienia bardzo ładnie prezentujące się akcesorium bezprzewodowe, a zarazem bardzo dobrze brzmiące. To bez wątpienia interesująca propozycja, gdyż oferuje stereofoniczny dźwięk i pozwala na swobodne rozstawienie głośników. To także sprzęt uniwersalny, który sprawdzi się w domu, jak i na wycieczkach za miasto i na miasto. A to wszystko i jeszcze więcej oferowane jest w rozsądnej cenie - 259 złotych.

Głośniki możecie zakupić w naszym sklepie internetowym.

Dodaj komentarz