Tym razem w moje ręce trafił Lenovo A850+, który jest udoskonaloną wersją modelu Lenovo A850. Nowości na pokładzie jest sporo, począwszy od nowego projektu obudowy, przez wydajniejsze podzespoły, a skończywszy na nowym interfejsie graficznym. Warto zatem przyjrzeć się naszemu bohaterowi nieco bliżej, aby przekonać się czy inwestycja rzędu 130 dolarów jest opłacalna.
Specyfikacja
- Wyświetlacz: 5.5” qHD (960 x 540 pikseli),
- Procesor: 8-rdzeniowy MediaTek MT6592V 1.4 GHz,
- Układ graficzny: Mali-450MP4,
- Pamięć RAM: 1 GB,
- Pamięć wewnętrzna: 4 GB, slot kart microSD,
- Łączność: Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS,
- Obsługiwane pasma: GSM 850/900/1800/1900 MHz, WCDMA 900/2100 MHz (wsparcie dla Aero2)
- Aparat główny: 5 Mpix z diodą doświetlająca LED,
- Kamera frontowa: VGA
- Złącza: microUSB, mini-jack 3.5 mm,
- Akumulator: 2500 mAh,
- System: Google Android 4.2.2 Jelly Bean,
- Wymiary: 150 x 77 x 8.9 mm,
- Waga: 161 g.
Budowa
Lenovo A850+ to propozycja z tych, która nie może się nie podobać. Phablet wykonany został w całości z tworzywa sztucznego, jednak producent chcąc zapewnić dobrą przyczepność zastosował na tylnym panelu tworzywo powleczone gumą. Materiał jest przyjemny w dotyku, a co ważniejsze spełnia swoje zadanie, zatem osoby o mniejszych dłoniach nie będą miały wrażenia, że ich nowiutki sprzęt o wymiarach 150 x 77 x 8.9 mm i wadze 161 gramów, przeżyje upadek.
Producent spisał się wyśmienicie również pod względem spasowania elementów obudowy, gdyż ta nawet podczas ściskania nie wydawała z siebie charakterystycznych trzasków, czy też skrzypnięć. Mam tylko nadzieję, że po dłuższym użytkowaniu stan ten będzie się utrzymywał. Powłoka ochraniająca wyświetlacz w A850+ podczas mocniejszego nacisku ugina się, co powoduje powstanie efektu rozmycia.
Frontowy panel to przede wszystkim duży, 5,5-calowy wyświetlacz oraz duży dolny panel na którym producent zdecydował się osadzić przyciski pojemnościowe w kolorze srebrnym, które niestety nie zostały doposażone w podświetlenie, jednak w żadnym stopniu nie przeszkadza to podczas korzystania z urządzenia w ograniczonej widoczności. Jest jednak faktem godnym odnotowania. Pozostając w dalszym ciągu na frontowym panelu (nad wyświetlaczem) znajdziemy znak rozpoznawczy firmy, maskownicę głośnika, czujnik natężenia światła, czujnik zbliżeniowy, a także kamerkę dedykowaną wideo połączeniom.
Fizyczne przyciski ulokowane zostały na prawym boku, zaś gniazdo słuchawkowe wraz z portem microUSB na górnym obrzeżu. Tylny panel to kolejne logo Lenovo, maskownica głośnika towarzysząca soczewce aparatu głównego oraz dioda doświetlająca LED. Innymi słowy standard, jaki możemy tam znaleźć.
Wyświetlacz
Na potencjalnego nabywcę czeka wyświetlacz o przekątnej 5,5”, na którym treści prezentowane są w rozdzielczości qHD (960 x 540 pikseli). Taka konfiguracja przekłada się na 200 pikseli na cal. Mając na uwadze 401 PPI, jakie oferują matryce FHD o tej samej przekątnej można by rzec, że Lenovo chce zaoferować nam totalny chłam. W rzeczywistości treści prezentowane na matrycy są przyzwoitej jakości, choć czasem widać pojedyncze piksele gołym okiem oraz poszarpane czcionki.
Wyświetlacz wykonany został w technologii TFT, a zatem na kąty widzenia dochodzące do 178 stopni czy też rewelacyjne odwzorowanie barw nie wchodzi w grę. W zamian otrzymujemy trochę więcej prywatności, gdyż nie zachodzi obawa o inwigilację w środkach komunikacji miejskiej. Komfortowa praca z urządzeniem przy sztucznym oświetleniu możemy mówić już przy niższych wartościach, a to oznacza, że pozostaje spory zakres regulacji, który umożliwi bezproblemowe korzystanie z phabletu podczas słonecznych dni. Testowany egzemplarz nie cierpiał z powodu martwych pikseli, efektu migotania, a także przebarwień.
System i Wydajność
Sercem Lenovo A850+ jest 8-rdzeniowy procesor MediaTek MT6592V o częstotliwości taktowania 1,4 GHz, który wytworzony został w 28-nanometrowym procesie technologicznym, zaś rdzenie oparte są o architekturę ARM Cortex-A7. Jest to mniej wydajna wersja MT6592, dlatego też za grafikę odpowiedzialny jest 4-rdzeniowy chip ARM Mali-450MP4, który otrzymał wsparcie ze strony 1 GB pamięci operacyjnej RAM. Na wszelkiego rodzaju dane oraz system producent zarezerwował 4 GB wbudowanej pamięci z czego do dyspozycji użytkownika oddane zostało 3,62 GB. Gdyby to nie wystarczyło ( a zapewne tak będzie), pozostaje slot micrSD z obsługą kart do maksymalnie 32 GB.
Phablet pracuje pod kontrolą systemu Google Android w wersji 4.2.2 Jelly Bean, choć niewykluczone, że w najbliższym czasie sytuacja ta może ulec zmianie, o ile tylko Lenovo zechce udostępnić nowszą wersję systemu. System został wzbogacony o autorską nakładkę graficzną na interfejs użytkownika, której obecność odczujemy praktycznie w każdym miejscu. Na całe szczęście została tak dopracowana, że korzystanie z Lenovo A850+ jest przyjemnością. Działa bardzo płynie i podczas testów nie uświadczyłam przestojów podczas przewijania pulpitów, uruchamiania aplikacji. Nie odnotowałam również mimowolnych restartów. Mankamentem jest natomiast niedokładnie spolszczony system, co możemy dostrzec na karcie ustawień, czy też w menu aparatu. Nie wpływa to jednak na komfort użytkowania.
Z plikiem w formacie PDF zawierającym sporo grafik oraz tekstu (około 100 MB), Lenovo A850+ poradził sobie bez najmniejszego problemu – wczytywał pełne strony, a przewianie przebiegało bez najmniejszego problemu, tak samo jak skalowanie tekstu. Korzystałam z aplikacji Adobe Reader. Przeglądarka internetowa (preianstalowany Google Chrome) działała prawidłowo dlatego też nie mam żadnych zastrzeżeń. Strony wczytywały się bez najmniejszych problemów i nie ma znaczenia, czy zdecydujemy się na wersje mobilne, czy też desktopowe. Nie zaobserwowałam także niczego niepokojącego podczas skalowania (powiększania oraz zmniejszania).
Procesor z układem graficznym otrzymali wsparcie ze strony 1-gigabajtowej pamięci operacyjnej RAM. Dla jednych zapewne za mało, jednak wierzcie mi, że w połączeniu z niską rozdzielczością wyświetlacza w zupełności wystarczająco aby bez najmniejszego zacięcia zagrać w najpopularniejsze tytuły dostępne w Google Play i to nie na najniższych detalach. Dla przykładu Asphalt 8: Airborne „śmiga aż miło” na najwyższych detalach i to bez najmniejszego zacięcia. Ponadto przetestowałam działanie następujących produkcji: Angry Birds Epic (płynnie), Dead Trigger 2 (płynnie), GT Racing 2: The Real Cap Exp (gra się wyłącza zaraz po uruchomieniu), Eternity Warriors 3 (czasami przycina), a także Modern Combat 4: Zero Hour (płynnie). Niestety przy dłuższej rozgrywce Lenovo A850+ nagrzewa się.
A na koniec tego działu coś, co tygryski lubią najbardziej, a mianowicie benchmarki. Te plasują naszego tytułowego bohatera na całkiem mocnej pozycji i prezentują się następująco: 3DMark – 6834 (Ice Storm), 4663 (Ice Storm Extreme), 6701 (Ice Storm Unlimited), Anomaly 2 Benchmark – 1066211 (Low Quality), 756381 (Medium Quality), 432140 (High Quality), AnTuTu – 28936, Epic Citadel – 59.7 fps (High Quality), NenaMark1 – 61.9 fps, NenaMark2 – 62 fps, Quadrant – 14513 oraz Vellamo – brak danych (HTML5), 873 (METAL).
Komunikacja
Moduł sieci bezprzewodowej WiFi wykorzystany w Lenovo A850+ cechuje się stabilną pracą, dlatego też nie miałam problemów z nieoczekiwanym zrywaniem połączenia, czy tez gubieniem zasięgu. Według informacji zaprezentowanych przez aplikację WiFi Analyzer, siła sygnału metr od routera wynosiła -45 dBm, zaś po oddaleniu się o kolejne cztery metry stałą w miejscu (niższy wynik = lepszy).
Testowany Lenovo podobnie jak większość smartfonów z Państwa Środka wyposażony został w podwójny slot kart SIM (dual Standby), ze wsparciem dla popularnego darmowego dostępu do Internetu oferowanego przez spółkę Aero2. Oba sloty obsługują standardowe rozmiary kart SIM. Warto dodać, że w Ustawieniach możliwe jest ustawienie dowolnego dzwonka, dla każdej z kart SIM.
Port microUSB w standardzie 2.0 umożliwia jedynie naładowanie phabletu oraz komunikację z komputerem, gdyż zabrakło wsparcia dla USB On-The-Go (OTG), a zatem niemożliwe jest podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive.
Wbudowany odbiornik GPS w Lenovo A850+ sprawuje się bardzo dobrze, dlatego też pierwsza lokalizacja satelitów aplikacją GPS Test zajmuje zaledwie kilka sekund. W tym czasie naszym oczom ukazuje się średnio piętnaście satelitów z czego w użyciu pozostaje ponad połowa.
Przeprowadzane połączenia głosowe przebiegały bez problemu i żaden z rozmówców nie uskarżał się na słabą jakość dźwięku, nawet w zatłoczonych miejscach. Wbudowany czujnik zbliżeniowy zapobiega przypadkowemu przerwaniu połączenia, zaś mikrofon wtórny spełnia swoje zadanie.
Na koniec warto wspomnieć, że komunikację zapewnia również Bluetooth 4.0 oraz modem 3G oferujący transmisję danych w standardzie HSPA+.
Aparat
Na plecach Lenovo A850+ producent osadził 5-megapikselowy przetwornik główny z automatyczną ostrością, trybem HDR i otworem względnym F/2.4, występujący w towarzystwie diody doświetlającej LED. Przy jego wykorzystaniu możemy wykonać zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości 2560×1920 pikseli, a także zarejestrować materiały wideo w rozdzielczości Full HD 1080p, przy trzydziestu klatkach na sekundę. Średnio jedno zdjęcie waży około 1.5 megabajta i powiedzmy sobie szczerze, jest niskiej jakości, gdyż występuje sporo szumów oraz cechuje się małą szczegółowością. Z pewnością fotografia nie znajdzie swojego miejsca w albumie rodzinnym, jednak spokojnie możemy wrzucić ją na jeden z portalów społecznościowych, aby pochwalić się znajomym, czymś interesującym. Podobną jakością cechują się materiały wideo.
Ustawienia aparatu w Lenovo są dosyć skąpe i nie wyróżniają się niczym szczególnym, dlatego też potencjalny użytkownik może liczyć na ustawienie lokalizacji, zmianę scenerii, ISO (Auto, 100, 200, 400, 800 1600), balans bieli, ekspozycję, zmianę rozdzielczości zdjęcia, zdjęcia seryjne, panoramę, a także na funkcję wykrywania twarzy. Innym słowy podstawowy standard.
Multimedia
Smartfon obsługuje najpopularniejsze formaty multimediów, w tym:
- Audio: MP3, WMA, WAV, WMA, AAC, AAC+, FLAC, OGG
- Video: 3GP, AVI, MKV, MP4, RM, RMVB, WMV, MOV
- Obraz: BMP, GIF, JPEG.
W kwestii multimediów, Lenovo A850+ poradził sobie identycznie, jak testowany swego czasu ZOPO ZP998 z nieco mocniejszym procesorem – MT6592. Podczas odtwarzania standardowego zestawu próbek, wystąpiły problemy z kodekami zarówno audio, jak i wideo. Pobrany z Google Play, MX Player jak zawsze okazał się bardzo pomocny. Jeśli korzystacie natomiast z takich aplikacji, jak TVN Player, bądź też ipla, urządzenie z pewnością was nie zawiedzie.
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 40mbps (płynnie);
- mkv, 1080p, vc1, ap l3, 18mbps, ac3 (nieobsługiwany format / brak płynności z dźwiękiem);
- mkv, 1080p, h264, high profile 4.1, 10mbps, dts, napisy; (płynnie bez dźwięku i napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 3mbps, vorbis, napisy (płynnie z dźwiękiem bez napisów / płynnie z dźwiękiem z napisami);
- mkv, 480p, xvid, as l5, 1mbps, he aac, napisy (płynnie z dźwiękiem);
- mkv, 720p, h264, high profile 3.1, 600kbps, aac / mp3 dual audio (płynnie jedna ścieżka audio / płynnie obie ścieżki dźwiękowe dostępne);
- mkv, 720p, h264, high profile 5.1, 6mbps, napisy (płynnie bez dźwięku bez napisów / płynnie bez dźwięku z napisami);
- mkv, 720p, h264, main profile 3.1, 3mbps, aac (płynnie z dźwiękiem).
Akumulator
Firma Lenovo zdecydowała się na wykorzystanie litowo-polimerowego akumulatora o pojemności 2500 mAh, który zapewnić ma do 600 minut rozmów w sieci 2G lub do 400 godzin w trybie czuwania, co daje nam ponad szesnaście dni. Nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów z wynikami, których możecie zapoznać się poniżej.
- połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek 4% w ciągu godziny,
- odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 28% w ciągu godziny,
- surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 24% w ciągu godziny,
- rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 27 % w ciągu godziny.
Powyższe wyniki uzyskane zostały przy jasności wyświetlacza ustawionej na maksymalną wartość, toteż w celu wydłużenia poszczególnych czasów pracy wystarczy ustawić ją na preferowanym przez siebie poziomie
Podsumowanie
Bez zawahania mogę stwierdzić, że testowany Lenovo A850+, to naprawdę interesująca propozycja phabletu. Choć nie jest to model klasy premium, to jednak przez zastosowane podzespoły może śmiało z nimi konkurować. Niska rozdzielczość wyświetlacza w połączeniu z wydajnym układem SoC zapewnia komfortowe korzystanie z urządzenia. Nie jest to jednak produkt pozbawiony wad, a tymi, najbardziej rzucającymi się w oczy są słaby aparat główny oraz przeciętny akumulator. Mimo wszystko zalet jest znacznie więcej, aniżeli wad, dlatego też reasumując, mogę polecić ten model wszystkim poszukującym taniego phabletu z obsługą dwóch kart SIM.



Myślałem że to MiBand ale to raczej jakiś inny wynalazek 🙂
SmartBand 😉
“Materiał jest przyjemny w dotyku, a co ważniejsze spełnia swoje zadanie, zatem osoby o mniejszych dłoniach nie będą miały wrażenia, że ich nowiutki sprzęt o wymiarach 150 x 77 x 8.9 mm i wadze 161 gramów, przeżyje upadek…”
Moze chodziło o to że osoby z małymi łapkami nie bęedą miały wrażenia że sprzęt nie przeżyje upadku???