Recenzja: DOOGEE Y6c z ekranem 5.5″ i czytnikiem linii papilarnych

Z recenzją DOOGEE Y6 mieliście już okazję się zapoznać. Teraz przyszedł czas na test nieco tańszego modelu, czyli DOOGEE Y6c, który również oferuje łączność w standardzie 4G. Smartfon oferowany jest na polskim rynku za 549 złotych.

Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 5.5” IPS HD (1280 x 720 pikseli), szkło 2.5D
  • Procesor: czterordzeniowy, 64-bitowy MediaTek MT6737 1,25 GHz
  • Układ graficzny: Mali-T720MP2
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 16 GB, slot hybrydowy z obsługą kart do 64 GB
  • Łączność: Wi-Fi, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS i GLONASS, Dual SIM (hybrydowy), modem 4G LTE
  • Obsługiwane pasma: GSM: 850/900/1800/1900 MHz; WCDMA: 850/900/1900/2100 MHz; FDD-LTE: 800/1800/2100/2600 MHz
  • Aparat główny: 8 Mpix (interpolacja do 13 Mpix), dwie diody LED
  • Kamera frontowa: 8 Mpix (interpolacja do 13 Mpix), dioda LED
  • Złącza: microUSB z OTG, mini-jack 3.5 mm
  • Akumulator: 3200 mAh
  • System: Google Android 6.0 Marshmallow
  • Wymiary: 154.2 x 77.5 x 8.5 mm
  • Waga: 199 g

Budowa

DOOGEE Y6c_2

DOOGEE Y6 i DOOGEE Y6c wyglądają identycznie, to też do produkcji tylnego panelu producent zdecydował się zastosować szczotkowane aluminium lotnicze, które ma charakterystyczne poziome linie. Dzięki temu urządzenie prezentuje się ciekawie. Metal to jednak nie jedyny komponent, z którego wykonany został nasz tytułowy bohater. Ramka bowiem wykonana została z tworzywa sztucznego, frontowy panel zaś pokryty został taflą zakrzywionego szkła 2.5D.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości wykonania oraz spasowania elementów obudowy. Warto także zwrócić uwagę na sztywność DOOGEE Y6c, gdyż nawet przy użyciu sporej siły konstrukcja nie poddawała się wyginaniu.

Na tylnym panelu swoje miejsce znalazł 8-megapikselowy aparat główny, który wystaje ponad całą konstrukcję. Po jego lewej stronie znajduje się podwójna, dwutonowa dioda doświetlająca. Nie zabrakło oczywiście czujnika biometrycznego oraz logo producenta.

Trzymając DOOGEE Y6c w pozycji domyślnej (pionowa) na prawym boku znajdziemy przycisk do regulacji głośności, a zaraz pod nim włącznik. Na górnym obrzeżu umiejscowione zostało wyjście słuchawkowe w standardzie mini-jack 3.5 mm. Na dole znajdują się: port microUSB, mikrofon oraz jeden głośnik multimedialny. Lewy bok należy natomiast do hybrydowego slotu (2 x SIM lub SIM + microSD).

Na frontowym panelu ulokowane zostały standardowe podzespoły. Nad ekranem znajdziemy czujnik światła zastanego, kamerkę z diodą doświetlającą dedykowaną Selfie i połączeniom wideo, głośnik wpuszczony we wnękę, a także czujnik zbliżeniowy. Pod wyświetlaczem są trzy pojemnościowe przyciski niestety bez podświetlenia.

Wyświetlacz

DOOGEE Y6c_3

DOOGEE Y6c został wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 5.5 cali. Obraz prezentowany jest w rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli), a co za tym idzie ppi wynosi około 267. Co w zupełności wystarcza do komfortowego użytkowania. Producent zdecydował się na wykorzystanie matrycy wykonanej w technologii IPS.

Podczas testów wyświetlacz prawidłowo reagował na dotyk i nie zaobserwowałam opóźnień, martwych pikseli, czy też migotania. Zbyt dobrze nie mogę jednak napisać o podświetleniu, które niestety do zbyt mocnych nie należy, przez co komfortowa praca przy sztucznym oświetleniu, zaczyna się przy około 50 procentach wartości podświetlenia. Mogą więc wystąpić problemy z widocznością wyświetlanych na ekranie treści przy pełnym słońcu.

System i wydajność

DOOGEE Y6c_1

DOOGEE Y6c napędzany jest przez 64-bitowy procesor MediaTek MT6737, który składa się z czterech rdzeni zbudowanych w oparciu o architekturę ARM Cortex-A53 o częstotliwości taktowania 1,25 GHz. Nad grafiką czuwa natomiast 2-rdzeniowy układ graficzny ARM Mali-T720MP2 taktowany zegarem 550 MHz, który otrzymał wsparcie ze strony 2-gigabajtowej pamięci operacyjnej RAM. Całkowita pamięć wbudowana testowanego egzemplarza wynosi 16 GB z czego dla użytkownika dostępne są około 10 GB. Jeżeli wewnętrzna pamięć to dla Was zdecydowanie za mało, pamiętajcie, że przy wykorzystaniu wbudowanego slotu można ją rozbudować o maksymalnie 64 GB. Funkcja scalania pamięci wewnętrznej z kartą pamięci działa poprawnie.

Smartfon pracuje pod kontrolą Androida w wersji 6.0 Marshmallow, który został wzbogacony o autorską nakładkę graficzną na interfejs użytkownika, której obecność odczujemy praktycznie w każdym miejscu, oraz dodatkowe aplikacje, w tym App Locker umożliwiający zabezpieczenie dostępu do wybranych programów.

Na szczególną uwagę w oprogramowaniu zasługują liczne gesty. Dzielą się one na gesty na włączonym wyświetlaczu, na gesty wykonywane na wyłączonym ekranie, a także te wykonywane nad ekranem. Bardzo praktyczne są gesty na wyłączonym wyświetlaczu, dzięki którym po uprzednim skonfigurowaniu możemy przedostać się do aplikacji. Dwukrotne tapnięcie w czarny ekran spowoduje podświetlenie. Dzięki gestom wykonywanym nad wyświetlaczem możemy natomiast sterować odtwarzaczem muzycznym (zmienić utwory), wykonać zdjęcie, czy chociażby przeglądać zdjęcia w galerii.

Podczas testów oprogramowanie sprawowało się nie najlepiej. Powolne działanie i przestoje są na porządku dziennym. Jeszcze gorzej ma się sprawa uruchamiania bardziej pamięciożernych gier, gdyż można wtedy zaobserwować zarówno spadek wydajności, jak i wydłużony czas oczekiwania. Co prawda podzespoły pozwalają na uruchomienie kilku ciekawszych tytułów dostępnych w Google Play, ale płynność ich działania pozostawia wiele do życzenia. Wspomniane problemy dotyczą między innymi: Need for Speed No Limits, Asphalt 8: Airborne i Mortal Combat X. Nawet rozgrywka w Rayman Adventures nie była przyjemnością.

DOOGEE Y6c został także podany testom wydajnościowym, które wykonałam najpopularniejszymi aplikacjami benchmarkowymi. Wyniki przedstawiają się następująco: 3DMark – 101 (Sling Shot Extreme), 157 (Sling Shot), 4039 (Ice Storm), 2274 (Ice Storm Extreme), 3655 (Ice Storm Unlimited), AnTuTu – 29347, Epic Citadel – 46.6 fps (High Quality), Quadrant – 12895 oraz Vellamo – 1625 (Chrome Browser), 920 (Metal), 1330 (Multicore).

Komunikacja

DOOGEE Y6c_5

Rozwiązaniem godnym uwagi w DOOGEE Y6c jest czujnik biometryczny, który został ulokowany na tylnym panelu. Jego zadaniem jest zabezpieczenie danych gromadzonych w urządzeniu. Czytnik linii papilarnych w większości przypadków działa prawidłowo i bez problemów rozpoznaje zdefiniowanie uprzednio odciski. Problemy zdarzały się jedynie w momencie przykładania wilgotnego bądź mokrego palca. Czytnik rozpoznaje do pięciu odcisków.

Ponadto za pomocą czytnika linii papilarnych możemy zabezpieczyć dostęp do wybranych przez siebie aplikacji, zrobić zdjęcie, odebrać połączenie przychodzące, przeglądać zdjęcia w galerii, a także sterować odtwarzaczem muzyki i wideo (play i pauza).

Poza tym W DOOGEE Y6c nie znajdziecie nic poza standardowym wyposażeniem dla urządzeń Klasy średniej z Państwa Środka, a to dlatego, że zastosowano następujące moduły oraz złącza: moduł sieci bezprzewodowej Wi-Fi pracujący w standardzie N, Bluetooth, odbiornik GPS z A-GPS i GLONASS, a także port microUSB 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go (OTG), przy wykorzystaniu odpowiedniej przejściówki (brak w zestawie sprzedażowym) pozwoli na podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive.

Z odbiornikiem GPS miałam problemy. Nie dość, przy pierwszym uruchomieniu na określenie lokalizacji czekałam jakieś trzy minuty, to znalazł on 10 satelitów z czego 5-6 było w użyciu. Często jednak gubi zasięg, a na kolejnego FIXa trzeba czekać około minuty.

Na wyposażeniu jest także hybrydowy slot (microSIM + nanoSIM lub microSIM + microSD). Transmisję danych zapewnia natomiast modem LTE. Warto jeszcze wspomnieć o obecności funkcji HotKnot, a pośrednictwem której możliwe jest przekazywanie plików obraz treści wyświetlanych na ekranie poprzez zbliżenie do siebie ekranami dwóch urządzeń. Należy jednak pamiętać, że HotKnot nie jest kompatybilny z NFC.

Aparat

DOOGEE Y6c_7

DOOGEE Y6 wyposażony został w 13-megapikselowy aparat główny (interpolacja do 16 Mpix)od Samsunga. W modelu Y6c producent postawił natomiast na matrycę Sony o rozdzielczości 8 megapikseli (interpolacja do 13 Mpix). Aparat wspierany jest przez diodę doświetlającą.

Okazuje się, że był to naprawdę dobry pomysł. Zdjęcia wykonane DOOGEE Y6c są przede wszystkim jaśniejsze, a także bardziej szczegółowe, przez co prezentują się znacznie lepiej. Zdjęcia są zapisywane w maksymalnej rozdzielczości 4160 x 3120 pikseli, a zatem w proporcjach 4:3.

Aplikacja aparatu jest podstawowa. Wśród ustawień znajdziemy geolokalizację, balans bieli (Auto, Światło żarowe, Światło dzienne, Fluorescencja, Zachmurzenie, Zmierzch, Cień, Ciepłe światło fluorescencyjne), ekspozycję, rozdzielczość, tryb scenerii (Auto, Normalny, Noc, Zachód słońca, Impreza, Portret, Krajobraz, Portret nocny, Teatr, Plaża, Nieporuszone zdjęcie, Śnieg, Sztuczne ognie, Sport, Światło świecy), ISO (Auto, 100, 200, 400, 800, 1600), panoramę, tryb PIP (zdjęcie w zdjęciu), detekcję twarzy, wykrywanie uśmiechu, zapobieganie wstrząsom.

Przy wykorzystaniu aparatu głównego możliwe jest nagrywanie materiałów wideo w jakości HD 720p przy 30 klatkach na sekundę, które są przeciętnej jakości. Tutaj także znajdziemy kilka ustawień, począwszy od rozdzielczości, a skończywszy na EIS i redukcji szumów.

Akumulator

DOOGEE Y6c_8

Za zasilanie odpowiada wbudowany akumulator o pojemności 3200 mAh, który podczas codziennego użytkowania (przez co rozumiem) kilka połączeń głosowych dziennie, przeglądanie sieci, wykonywanie zdjęć, synchronizacja poczty (karta sieciowa aktywna cały czas), a także synchronizacja aplikacji w tle, zapewniał maksymalnie jeden dzień ciągłej pracy. W zarządzaniu energią pomaga dedykowany tryb jej oszczędzania, który znajdziemy w Ustawieniach. Nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów z wynikami, których możecie zapoznać się poniżej.

  • połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek 1% w ciągu godziny
  • odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 12% w ciągu godziny
  • surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 16% w ciągu godziny
  • rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 21% w ciągu godziny

Powyższe wyniki uzyskane zostały przy jasności wyświetlacza ustawionej na 50%.

Podsumowanie

DOOGEE Y6c_1

DOOGEE Y6c to propozycja dla tych, którzy cenią sobie szybką transmisję danych w standardzie LTE za relatywnie małe pieniądze. Za niespełna 550 złotych otrzymujemy bowiem urządzenie o przyzwoitej specyfikacji technicznej - sporym ekranem, czytnikiem linii papilarnych, a także całkiem dobrym aparatem. Niestety problemy z oprogramowaniem były na tyle denerwujące, że jeśli jesteście w stanie zainwestować dodatkowe 70 złotych to zainteresujcie się DOOGEE Shoot 1. Nie ma on co prawda metalowej obudowy, ale sprawuje się znacznie lepiej.

Brak komentarzy.

Skomentuj