O Gionee Elife E7 pisaliśmy kilkakrotnie i pewne było tylko jedno, że będzie to bardzo mocne urządzenie. Dzisiaj zostało zaprezentowane i plotki się potwierdziły. Elife E7L to phablet dla wymagających!
Nie potwierdziła się plotka o rozdzielczości ekranu 2K, ale i tak jest bardzo dobrze. Na 5.5-calowym wyświetlaczu z warstwą ochronną Corning Gorilla Glass 3 obraz ma rozdzielczość FullHD (1080p). Sercem tego urządzenia jest 4-rdzeniowy Snapdragon 800 o niezwykle wysokim taktowaniu 2.5 Ghz oraz 3 GB pamięci RAM. Znajdziemy w nim również 32 GB pamięci wbudowanej, 16-megapikselowy aparat na tylnym panelu, 8 mpix na przodzie, łączność LTE-Advanced oraz baterie o pojemności 2500 mAh. Ta wersja będzie dostępna na początku przyszłego roku, a jej cena to 3499 juanów co w przeliczeniu wynosi około 1800 złotych.
Oprócz niego zostały zaprezentowane również 2 słabsze wersje Elife E7, które charakteryzują się niższym taktowaniem Snapdragona 800 na poziomie 2,2 Ghz oraz łącznością 3G. Wersja z 16 GB pamięci wewnętrznej i 2 GB RAM kosztować będzie 2699 juanów (ok. 1400 złotych), a wariant z 32 GB pamięcią i 3 GB RAM to 3199 juanów (ok. 1600 złotych).
Źródło: zol.com.cn, gsmmaniak.pl




Nie stać mnie i na pewno nie kupiłbym chińskiego telefonu za takie pieniądze.
Coś nie widzę ostatnio artykułów o tabletach. Podobno szacowali ze do końca tego roku ma zostać wyprodukowana miliardowa sztuka tabletu(taka informacje słyszałem na początku 2013 roku))
Jak dobrze wiadomo Chińskie nie jest wcale złe, a na pewno ten model. Cena może trochę zawyżona.
CIekawie się zapowiada to urządzenie, ja na szczęście nie potrzebuje nic tak mocnego.
Niewiele osób potrzebuje. Ludzie często nie myślą, i kupują te najdroższe modele tylko po to żeby mieć czym się pochwalić.
Kiedyś to miało sens. Internet w telefonie mulił niemiłosiernie. Teraz zwykły MTK6589 zapewnia płynność.