Recenzja: HOMTOM HT6 – akumulator to jego największy atut

HOMTOM HT6 to obecnie najlepsza propozycja nowej marki powołanej do życia przez firmę DOOGEE. Jej głównym nurtem są urządzenia oferujące akumulatory o ponadprzeciętnej pojemności. Jaki jest zatem HOMTOM HT6, i czy warto się nim zainteresować?

Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 5.5” IPS HD (1280 x 720 pikseli)
  • Procesor: 4-rdzeniowy, 64-bitowy MediaTek MT6735P 1.0 GHz
  • Układ graficzny: Mali-T720MP2
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 16 GB, slot hybrydowy z obsługą kart do 64 GB
  • Łączność: Wi-Fi, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS i GLONASS, Dual SIM (hybrydowy), modem 4G LTE
  • Obsługiwane pasma: GSM: 850/900/1800/1900 MHz; WCDMA: 900/2100 MHz; FDD-LTE: 800/1800/2100/2600 MHz
  • Aparat główny: 8 Mpix Sony IMX219 (interpolacja do 13 Mpix), dwie diody LED
  • Kamera frontowa: 2 Mpix OmniVision (interpolacja do 5 Mpix)
  • Złącza: microUSB z OTG, mini-jack 3.5 mm
  • Akumulator: 6250 mAh
  • System: Google Android 5.1 Lollipop
  • Wymiary: 153.8 x 77.0 x 9.9 mm
  • Waga: 170 g

Duża bateria nie poszła w parze z monstrualnym wyglądem

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 to bardzo fajnie prezentujący się phablet, w którym producent położył duży nacisk na wygląd oraz dołożył wszelkich starań, aby zaoferować klientom urządzenie o optymalnych gabarytach. Pod względem wymiarów, HT6 jest niewiele mniejszy od HTC Desire 820, a to dlatego, że także posiada duże ramki okalające wyświetlacz. Jednak nie ma się czemu dziwić, gdyż gdzieś trzeba było zmieścić akumulator o pojemności 6250 mAh.

Na plus zaliczyć należy pościnaną tylną pokrywę, która nie tylko sprawia, że HOMTOM HT6 wygląda na smuklejszego niż jest w rzeczywistości (9,9 milimetra w najgrubszym miejscu), ale zapewnia także lepszy chwyt. Phablet dobrze leży w dłoni i przyjemnie się z niego korzysta, ale osoby o mniejszych dłoniach mogą zapomnieć o obsłudze jedną ręką. Ja się do nich zaliczam :)

Obudowa typu unibody w całości wykonana zastała z tworzywa sztucznego, które jest przyjemne w dotyku, ale niestety zbiera odciski paców, a tym samym się tłuści. Ma to jednak dobre strony, gdyż jest ono wtedy mniej podatne na zarysowania. Esteci nie powinni jednak załamywać rąk, gdyż w zestawie sprzedażowym znajdą plastikową nakładkę na tylny panel.

Tworzywo ochraniające ekran (jak twierdzi producent szkło Corning Gorilla trzeciej generacji) jest dość miękkie - bardzo łatwo jest zatem uzyska efekt rozmycia - wystarczy trochę mocniej na nie nacisnąć aby go zobaczyć. Ponadto możemy zaobserwować uginanie się.

Przycisk włączania oraz ten dedykowany regulacji głośności został umieszczony na prawym boku HOMTOM HT6, na wysokości kciuka. Niestety po przełożeniu phabletu w lewą rękę dopasowanie gdzieś się rozmywa i niestety palec wskazujący musi się trochę nienaturalnie nagimnastykować.

DOOGEE z uporem maniaka trzyma się kurczowo dedykowanych pojemnościowych przycisków, a zatem nie zabrakło ich także w HOMTOM HT6. Są duże, w kolorze srebrnym i niestety bez podświetlenia. Ich obecność w tym modelu jest jednak dla mnie zrozumiała - spora dolna ramka wyglądałaby mało atrakcyjnie, a miłośnicy chińskiej myśli technologicznej znaleźliby powód do wieszania psów.

Tradycyjnie wyświetlacz IPS

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

Ekrany wykonane w technologii IPS to od dłuższego czasu standard w urządzeniach mobilnych. Nie zabrakło go także w testowanym HOMTOM HT6. Wyświetlacz o przekątnej 5.5” prezentuje obraz w rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli), a zatem po raz kolejny mogę śmiało napisać, że w standardowej, mając na uwadze klasę urządzenia. Konfiguracja zastosowana przez DOOGEE przełożyła się na 267 pikseli na cal. Na pochwałę zasługuje jasność ekranu - jest on o wiele jaśniejszy niż ten zastosowany w chociażby LG G3, a nawet w testowanym nie tak dawno Meizu m2 Note.

Wyświetlacz reaguje prawidłowo na dotyk - bez opóźnień, a testowany egzemplarz pozbawiony był martwych pikseli oraz przebarwień. To po prostu dobry wyświetlacz z 5-punktowym dotykiem.

System tragiczny, a wydajność...

Zanim przejdziemy do konkretów wyjaśnię tylko, że o tragiczności systemu zadecydowała nakładka na interfejs graficzny. W moim odczuciu, pod względem wizualnym jest ona znacznie gorsza od tej stosowanej przez producenta w pierwszych testowanych przeze mnie urządzeniach od DOOGEE. Na szczęście market od Google obfituje w launchery.

Za wydajność w HOMTOM HT6 odpowiedzialny jest 64-bitowy procesor MediaTek MT6735P, który składa się z czterech rdzeni o częstotliwości taktowania 1.0 GHz, zbudowanych w oparciu o architekturę ARM Cortex-A53. Nad grafiką czuwa dwurdzeniowy układ ARM Mali-T720MP2 oraz 2-gigabajtowa pamięć operacyjna RAM (około 1.5 GB wolnej). Mamy zatem standardową konfigurację dla tańszych urządzeń z chińskiego rynku. Konfigurację, która przekłada się nie tylko na płynną pracę systemu, ale także udaną rozrywkę przy większości produkcji dostępnych w Google Play.

Widać, że DOOGEE, które jest odpowiedzialne za markę HOMTOM do perfekcji opanowało optymalizację systemu pod wspomniany układ SoC, gdyż podczas testowania nie uświadczyłam spowolnień w pracy urządzenia, mimowolnych restartów, czy też przycięć podczas codziennej pracy. Nieco gorzej ma się sprawa uruchamiania bardziej pamięciożernych gier, gdyż można wtedy zaobserwować zarówno spadek wydajności, jak i wydłużony czas oczekiwania. Nie jest to jednak irytujące.

Całkowita pamięć wewnętrzna tego modelu wynosi 16 GB z czego dla użytkownika dostępne jest około 11 GB. Oczywiście producent nie zapomniał o zastosowaniu standardowego czytnika microSD będącego w stanie obsłużyć karty o pojemności do 128 GB.

Na uwagę w oprogramowaniu zasługują liczne gesty. W ustawieniach otrzymały one aż trzy osobne sekcje i dzielą się na gesty na włączonym wyświetlaczu, na gesty wykonywane na wyłączonym ekranie, a także te wykonywane nad ekranem. Bardzo praktyczne są gesty na wyłączonym wyświetlaczu, dzięki którym po uprzednim skonfigurowaniu możemy przedostać się do aplikacji. Dwukrotne tapnięcie w czarny ekran spowoduje podświetlenie.

Dzięki gestom wykonywanym nad wyświetlaczem możemy natomiast sterować odtwarzaczem muzycznym (zmienić utwory), wykonać zdjęcie, czy chociażby przeglądać zdjęcia w galerii.

Po opanowaniu wszystkich dostępnych gestów obsługa HOMTOM HT6 staje się znacznie przyjemniejsza - rozmiar phabletu już tak nie przeszkadza podczas codziennego użytkowania.

System niestety nie jest dobrze spolszczony. I choć nie znajdziemy żadnych “dziwnych kwiatków” (no może poza aparatem),to jednak wspomniane wcześniej gesty oraz tryb gościa są jedynie w języku angielskim.

Podzespoły odpowiedzialne za rozrywkę – jednostka centralna z układem graficznym oraz 2-gigabajtowa pamięć operacyjna RAM, pozwoliły na uruchomienie standardowego zestawu gier. Potencjalny nabywca może zatem bez większego problemu uruchomić: Dead Trigger 2, Asphalt 8: Airborne, Modern Combat 5: Blackou, Leo’s Fortune, a także Mortal Kombat X. Przy ostatnim tytule odnotowałam jednak przycięcia, spowolnienia i wzrost temperatury.

HOMTOM HT6 został także podany testom wydajnościowym, które wykonałam najpopularniejszymi aplikacjami benchmarkowymi. Wyniki przedstawiają się następująco: 3DMark – (Sling Shot ES 3.1) - 77 pkt, (Sling Shot ES 3.0) - 122 pkt, (Ice Storm) - 3741 pkt, (Ice Storm Extreme) - 1966 pkt, (Ice Storm Unlimited) - 3005 pkt, AnTuTu – pkt, Epic Citadel – 43.8 fps (High Quality), Quadrant – 8961 pkt oraz Vellamo – (Chrome Browser) - 1871 pkt, (Metal) - 780 pkt, (Multicore) - 1216 pkt.

Komunikacja - jest HotKnot, ale zabrakło WiFi Display

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

W HOMTOM HT6 znalazła się funkcja HotKnot, która jest odpowiednikiem popularnego NFC. Różnica polega jednak na tym, że aby przesłać dane poprzez bliski zasięg należy zbliżyć urządzenia wyświetlaczami do siebie. Niestety HotKnot nie współpracuje z NFC, a zatem nie ma możliwości przesłania plików pomiędzy nimi.

Niestety HOMTOM HT6 został pozbawiony przekazywania obrazu poprzez bezprzewodowy moduł sieci bezprzewodowej. W ustawieniach nie znajdziemy bowiem funkcji WiFi Display. Trochę to dziwne posunięcie ze strony producenta, który w swojej podstawowej marce - DOOGEE oferuje ją w niemal każdym modelu.

A zatem zaplecze komunikacyjne to typowy standard, gdyż znajdziemy tutaj: moduł sieci bezprzewodowej Wi-Fi pracujący w standardzie N, Bluetooth, odbiornik GPS, hybrydowy slot (microSIM + microSIM lub microSIM + microSD), modem LTE (cat.4) oferujący pobieranie danych z prędkością do 150 Mbps i wysyłanie do 50 Mbps, a także port microUSB 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go (OTG), przy wykorzystaniu odpowiedniej przejściówki (w zestawie sprzedażowym) pozwoli na podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive.

Według informacji zgromadzonych przez aplikację WiFi Analyzer, siła sygnału modułu sieci bezprzewodowej WiFi, metr od routera wynosiła -46 dBm, zaś po oddaleniu się o kolejne cztery metry zmalała do – 49 dBm (niższy wynik = lepszy).

Odbiornik GPS pracuje sprawnie. Przy pierwszym uruchomieniu na określenie lokalizacji czekałam nie więcej niż dziesięć sekund. Podczas testowania aplikacją GPS Test, odbiornik znajdował 12 satelitów z czego 8 było w użyciu, co możecie zobaczyć na zrzutach ekranu. Przy jego wykorzystaniu bez najmniejszego problemu docierałam do celu, a po celowej zmianie trasy, dość szybko ją zmieniał i wyznaczał najkrótsza drogę do wyznaczonego celu.

Aparat

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

W HOMTOM HT6 zastosowany został 13-megapikselowy aparat z otworem względnym obiektywu F/2.0, a także wsparciem dla HDR. Zdjęcia można wykonać w maksymalnej rozdzielczości 4160 x 3120 pikseli w formacie 4:3. W niekorzystnych warunkach oświetleniowych z pomocą przychodzą dwie diody doświetlające LED.

Zdjęcia wykonane w korzystnych warunkach oświetleniowych stoją na dobrym poziomie. Szczegółowość jest przyzwoita, ostrość również, zaś kolory odpowiednio nasycone. Czasem jednak poziom szumu jest zbyt wysoki, co możecie zaobserwować na niektórych z poniższych fotografii. Aplikacja aparatu jest standardowa dla oprogramowania oferowanego przez DOOGEE. Wśród ustawień znajdziemy geolokalizację, balans bieli (Auto, Światło żarowe, Światło dzienne, Fluorescencja, Zachmurzenie, Zmierzch, Cień, Ciepłe światło fluorescencyjne), ekspozycję, rozdzielczość, tryb scenerii (Auto, Noc, Zachód słońca, Impreza, Portret, Krajobraz, Portret nocny, Teatr, Plaża, Śnieg, Nieporuszone zdjęcie, Sztuczne ognie, Sport, Światło świecy), ISO (Auto, 100, 200, 400, 800, 1600), panoramę, ruchome zdjęcia, detekcję twarzy, wykrywanie uśmiechu, zapobieganie migotaniu, samowyzwalacz, a także możliwość wykonania zdjęcia poprzez wydanie komendy głosowej.

Przy wykorzystaniu aparatu głównego możliwe jest nagrywanie materiałów wideo w jakości Full HD 1080p przy 30 klatkach na sekundę, które podobnie, jak zdjęcia są dobrej jakości. Tutaj także znajdziemy kilka ustawień, począwszy od rozdzielczości, poprzez EIS i redukcję szumów, a skończywszy na dodatkowych efektach. Poniżej znajdziecie przykładowy filmik przy automatycznych ustawieniach.

Na frontowym panelu umieszczona została natomiast 2-megapikselowa kamera (interpolacja do 5 Mpix) dedykowana połączeniom wideo oraz selfie. Przetwornik dostarczony przez OmniVision charakteryzuje się otworem względnym F/2.8. Próbki zdjęć wykonanych w maksymalnej rozdzielczości 2560 x 1920 pikseli, znajdziecie poniżej.


 

Akumulator jest ogromny

Ładowarka do HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

Ładowarka do HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

Akumulator o pojemności 6250 mAh robi duże wrażenie, i to nie tylko na papierze. Ogniwo jest na tyle wydajne, że pozwoliło mi podczas testów na swobodne korzystanie z phaletu przez trzy dni (kilka połączeń głosowych, przeglądanie sieci, wykonywanie zdjęć, synchronizacja poczty, moduł WiFi aktywowany cały czas, a także synchronizacja aplikacji w tle). Przy bardziej umiarkowanym korzystaniu z HOMTOM HT6 zastosowany akumulator umożliwia do czterech dni pracy na pojedynczym ładowaniu. Biorąc pod uwagę przekątną wyświetlacza, wynik jest więc naprawdę bardzo dobry. Nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów, których wyniki przedstawiają się następująco:

  • połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek <1% w ciągu godziny
  • odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 6% w ciągu godziny
  • surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 6% w ciągu godziny
  • rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 8% w ciągu godziny
  • czuwaniu z aktywnym modułem sieci Wi-Fi - ubytek 3% w ciągu 12 godzin

Z uwagi na potężny akumulator, HOMTOM HT6 może posłużyć jako przenośny bank energii i tym samym naładować inne urządzenie. Proces ten jest niestety dość powolny. Naładowanie baterii o pojemności 2400 mAh w DOOGEE X5 Pro do poziomu 50% zajęło około 2.5 godziny. Po tym czasie wskaźnik stanu naładowania akumulatora w HOMTOM HT6 pokazywał 72%.

Jeszcze kilka słów należy się procesowi ładowania. A to z uwagi na wsparcie dla technologii Pump Express opracowanej przez tajwańską firmę MediaTek. Proces pełnego ładowania akumulatora zastosowanego w HOMTOM HT6 trwa 2.5 godziny. Jeśli akurat nie macie tyle czasu, powinniście wiedzieć, że po 15 minutach wskaźnik pokazuje 12%, zaś po 30 minutach - 25%. Warto pamiętać, że aby osiągnąć takie wyniki potrzebna jest dedykowana ładowarka sieciowa. Ta na szczęście znajduje się w zestawie sprzedażowym.

Podsumowanie

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 / fot. SwiatAndroid.pl

HOMTOM HT6 to interesująca propozycja phabletu charakteryzującego się ponadprzeciętnym czasem pracy na pojedynczym cyklu ładowania, a zatem to urządzenie dedykowane przede wszystkim osobom, które są w stanie pójść na kompromis i przymknąć oko na trochę większą wagę oraz gabaryty.

To także urządzenie pozwalające na uruchomienie wielu tytułów dostępnych w Google Play ale nie jest to typowy sprzęt dedykowany graczom, a raczej osobom sporadycznie czerpiącym przyjemność z tego typu rozrywki. Nie można natomiast narzekać na pracę samego systemu.

Phablet nie przypadnie do gustu osobom chcącym korzystać z dwóch kart SIM oraz czytanka microSD jednocześnie, bowiem hybrydowy slot ogranicza tę możliwość - rozszerzenie pamięci uniemożliwia implementację drugiej karty SIM.

4 odpowiedzi

  1. Rafał
    Jaką jest waga tego fableta.
  2. Mario
    Zadziwiające jak długo trzyma ta bateria :) udany zakup..
  3. To.M
    Zamowiony z lightninginthebox.com w promocji z kuponem i znizka za 90usd, dzisiaj mieli wyslac, jak dojdzie dam znac co sadze o tym energetycznym potworze :-)

Skomentuj