Recenzja: DOOGEE Y6 – niedrogi phablet z czytnikiem linii papilarnych

Przyszedł czas na recenzję DOOGEE Y6, czyli niedrogiego smartfona z 5,5-calowym ekranem, zamknietego w metalowej obudowie. Patrząc na kartę specyfikacji technicznej, uwagę przykuwa również czytnik linii papilarnych oraz 13-megapikselowy aparat główny. Oczywiście nie można zapomnieć o 8-rdzeniowym procesorze.

Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 5.5” IPS HD (1280 x 720 pikseli), szkło 2.5D
  • Procesor: 8-rdzeniowy, 64-bitowy MediaTek MT6750 1,5 GHz
  • Układ graficzny: Mali T860MP2
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 16 GB, slot hybrydowy z obsługą kart do 64 GB
  • Łączność: Wi-Fi, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS i GLONASS, Dual SIM (hybrydowy), modem 4G LTE
  • Obsługiwane pasma: GSM: 850/900/1800/1900 MHz; WCDMA: 850/900/1900/2100 MHz; FDD-LTE: 800/1800/2100/2600 MHz
  • Aparat główny: 13 Mpix Samsung S5K3L8 (interpolacja do 16 Mpix), dwie diody LED
  • Kamera frontowa: 8 Mpix Hynix Hi-843b (interpolacja do 13 Mpix)
  • Złącza: microUSB z OTG, mini-jack 3.5 mm
  • Akumulator: 3200 mAh
  • System: Google Android 6.0 Marshmallow
  • Wymiary: 154.2 x 77.5 x 8.5 mm
  • Waga: 199 g

Budowa

doogee-y6_1

Do produkcji tylnego panelu producent zdecydował się zastosować szczotkowane aluminium lotnicze, które ma charakterystyczne poziome linie. Dzięki temu urządzenie prezentuje się ciekawie. Metal to jednak nie jedyny komponent, z którego wykonany został nasz tytułowy bohater. Ramka bowiem wykonana została z tworzywa sztucznego, frontowy panel zaś pokryty został taflą zakrzywionego szkła 2.5D.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości wykonania oraz spasowania elementów obudowy. Warto także zwrócić uwagę na sztywność DOOGEE Y6, gdyż nawet przy użyciu sporej siły konstrukcja nie poddawała się wyginaniu.

Na tylnym panelu swoje miejsce znalazł aparat główny, który wystaje ponad całą konstrukcję. Po jego lewej stronie znajduje się podwójna, dwutonowa dioda doświetlająca. Nie zabrakło oczywiście czujnika biometrycznego oraz logo producenta.

Trzymając DOOGEE Y6 w pozycji domyślnej (pionowa) na prawym boku znajdziemy przycisk do regulacji głośności, a zaraz pod nim włącznik. Na górnym obrzeżu umiejscowione zostało wyjście słuchawkowe w standardzie mini-jack 3.5 mm. Na dole znajdują się: port microUSB, mikrofon oraz jeden głośnik multimedialny. Lewy bok należy natomiast do hybrydowego slotu (2 x SIM lub SIM + microSD).

Na frontowym panelu ulokowane zostały standardowe podzespoły. Nad ekranem znajdziemy czujnik światła zastanego, kamerkę z diodą doświetlającą dedykowaną Selfie i połączeniom wideo, głośnik wpuszczony we wnękę, a także czujnik zbliżeniowy. Pod wyświetlaczem są trzy pojemnościowe przyciski niestety bez podświetlenia.

WYŚWIETLACZ

DOOGEE Y6_h

Ekrany wykonane w technologii IPS to od dłuższego czasu standard w urządzeniach mobilnych. Nie zabrakło go także w testowanym DOOGEE Y6. Wyświetlacz o przekątnej 5.5” prezentuje obraz w rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli), a zatem po raz kolejny mogę śmiało napisać, że w standardowej, mając na uwadze klasę urządzenia.

Wśród ustawień ekranu znajdziemy możliwość zmiany rozmiaru czcionki, a także poziomu jasności ekranu. Wyświetlacz zastosowany w DOOGEE Y6 charakteryzuje się prawidłową reakcją na dotyk, toteż nawet na polecenia wydane za pośrednictwem delikatnego muśnięcia palcem, reaguje prawidłowo. Ponadto obsługuje 5 punktów dotyku na powierzchnię. Przy mocnym nacisku na wyświetlacz uzyskamy natomiast tak zwany efekt rozmycia.

SYSTEM I WYDAJNOŚĆ

DOOGEE Y6_f

DOOGEE Y6 wykorzystuje 64-bitowy procesor MediaTek MT6750, który składa się z czterech rdzeni zbudowanych w oparciu o architekturę ARM Cortex-A53 o częstotliwości taktowania 1.5 GHz oraz czterech rdzeni ARM Cortex-A53 o taktowaniu 1.0 GHz. Nad grafiką czuwa natomiast 2-rdzeniowy układ graficzny Mali-T860MP2, który otrzymał wsparcie ze strony 2-gigabajtowej pamięci operacyjnej RAM. Całkowita pamięć wbudowana testowanego egzemplarza wynosi 16 GB z czego dla użytkownika dostępnych jest około 10.5 GB. Jeżeli wewnętrzna pamięć to dla Was za mało, pamiętajcie, że przy wykorzystaniu wbudowanego slotu można ją rozbudować o maksymalnie 64 GB. Jest jednak pewien haczyk - hybrydowy slot ogranicza zaplecze komunikacyjne, gdyż rozszerzenie pamięci uniemożliwia implementację drugiej karty SIM. Decyzja więc należy do Was.

DOOGEE Y6 pracuje pod kontrolą systemu Google Android w wersji 6.0 Marshmallow, który został wzbogacony przez producenta o zmodyfikowany interfejs graficzny. DOOGEE dorzucił kilka dodatkowych udogodnień, w tym funkcję Gestue Unlock (obsługa gestów na wygaszonym ekranie). W sumie jest ich dziesięć, z czego pięć konfigurowalnych (możliwość przypisania dowolnej aplikacji).

Na tym jednak zmiany w oprogramowaniu się nie kończą, gdyż producent dodał także wirtualny klawisz, który ma kilka funkcji. Za jego pośrednictwem możemy włączyć pływające okienko z materiałem wideo, pływający odtwarzacz muzyki, zablokować ekran, aktywować pole do wprowadzania gestów (nie są to jednak te same gesty, które znajdziecie w Gestue Unlock), włączyć tryb czytania (ustawione zostaną żółte odcienie białego). Jest także tryb gier (blokuje przycisk wstecz oraz Home) oraz czyszczenie pamięci podręcznej.

Do dyspozycji mamy także tryb jednej ręki, dzięki któremu cała zawartość ekranu zostaje zmniejszona. Aby móc z niej skorzystać, w pierwszej kolejności należy uaktywnić opcję One-handed Mode znajdującą się w Ustawieniach, a następnie przesunąć palcem po ekranie (od jego lewej krawędzi ku środkowi).

Przydałoby się jeszcze kilka słów na temat samego działania systemu, prawda? A ten podczas testu pracował płynnie (spowolnienia zdarzały się sporadycznie) i co ważne stabilnie dzięki czemu nie uświadczyłam mimowolnych zamknięć aplikacji, czy samoczynnych restartów.

Procesor, chip graficzny, 2 GB pamięci RAM, a także rozdzielczość ekranu HD umożliwiają uruchomienie każdej gry dostępnej w sklepie Google. Możemy zatem spokojnie zagrać w: Asphalt 8: Airborne, Modern Combat 5: Blackout, Leo’s Fortune, LEGO Jurassic World, czy też Mortal Kombat X. W przypadku ostatniej wymienione przeze mnie pozycji zdarzały się jednak spowolnienia, a obudowa się nagrzewa.

DOOGEE Y6 został także podany testom wydajnościowym, które wykonałam najpopularniejszymi aplikacjami benchmarkowymi. Wyniki przedstawiają się następująco: 3DMark – 313 (Sling Shot Extreme), 452 (Sling Shot), 8583 (Ice Storm), 5120 (Ice Storm Extreme), 8512 (Ice Storm Unlimited), AnTuTu – 40721, Epic Citadel – 59.6 fps (High Quality), Quadrant – 20116 oraz Vellamo – 2304 (HTML5), 933 (Metal), 1817 (Multicore).

KOMUNIKACJA

DOOGEE Y6_e

Rozwiązaniem godnym uwagi w DOOGEE Y6 jest czujnik biometryczny, który został ulokowany na tylnym panelu. Jego zadaniem jest zabezpieczenie danych gromadzonych w urządzeniu. Czytnik linii papilarnych w większości przypadków działa prawidłowo i bez problemów rozpoznaje zdefiniowanie uprzednio odciski. Problemy zdarzały się jedynie w momencie przykładania wilgotnego bądź mokrego palca. Czytnik rozpoznaje do pięciu odcisków.

Ponadto za pomocą czytnika linii papilarnych możemy zabezpieczyć dostęp do wybranych przez siebie aplikacji, zrobić zdjęcie, odebrać połączenie przychodzące, przeglądać zdjęcia w galerii, a także sterować odtwarzaczem muzyki i wideo (play i pauza).

Poza tym W DOOGEE Y6 nie znajdziecie nic poza standardowym wyposażeniem dla urządzeń Klasy średniej z Państwa Środka, a to dlatego, że zastosowano następujące moduły oraz złącza: moduł sieci bezprzewodowej Wi-Fi pracujący w standardzie N, Bluetooth, odbiornik GPS z A-GPS i GLONASS, a także port microUSB 2.0 ze wsparciem dla USB On-The-Go (OTG), przy wykorzystaniu odpowiedniej przejściówki (brak w zestawie sprzedażowym) pozwoli na podłączenie zewnętrznych urządzeń wskazujących, a także pamięci masowych typu pendrive.

Według informacji zgromadzonych przez aplikację WiFi Analyzer, siła sygnału modułu sieci bezprzewodowej WiFi, metr od routera wynosiła -48 dBm, zaś po oddaleniu się o kolejne cztery metry zmalała do – 58 dBm (niższy wynik = lepszy).

Odbiornik GPS pracuje poprawnie. Przy pierwszym uruchomieniu na określenie lokalizacji czekałam około minutę. Podczas testowania aplikacją GPS Test, odbiornik znajdował 14-16 satelitów z czego tylko 8 było w użyciu, co możecie zobaczyć na zrzutach ekranu. Przy jego wykorzystaniu bez najmniejszego problemu docierałam do celu, a po celowej zmianie trasy, dość szybko ją zmieniał i wyznaczał najkrótszą drogę do wyznaczonego celu.

Na wyposażeniu jest także hybrydowy slot (microSIM + nanoSIM lub microSIM + microSD). Transmisję danych zapewnia natomiast modem LTE (cat.6) oferujący pobieranie danych z prędkością do 300 Mbps. Warto jeszcze wspomnieć o obecności funkcji HotKnot, a pośrednictwem której możliwe jest przekazywanie plików obraz treści wyświetlanych na ekranie poprzez zbliżenie do siebie ekranami dwóch urządzeń. Należy jednak pamiętać, że HotKnot nie jest kompatybilny z NFC.

APARAT

DOOGEE Y6_d

DOOGEE Y6 wyposażony został w 13-megapikselowy aparat główny (interpolacja do 16 Mpix). Występuje on w towarzystwie dwóch (dwutonowych) diod doświetlających LED. Taki zestaw zapewnić powinien teoretycznie całkiem dobrej jakości zdjęcia.

W praktyce sytuacja ma się jednak nieco inaczej, a to wszystko za sprawą otworu względnego obiektywu (f/2.8), do którego wypada za mało światła oraz kiepskiego oprogramowania aplikacji Aparat. W konsekwencji nawet fotografie wykonane za dnia są za ciemne. Występują również problemy z ostrością i szczegółowością. Zdjęcia są zapisywane w maksymalnej rozdzielczości 4608 x 3456 pikseli, a zatem w proporcjach 4:3.

Aplikacja aparatu jest podstawowa. Wśród ustawień znajdziemy geolokalizację, balans bieli (Auto, Światło żarowe, Światło dzienne, Fluorescencja, Zachmurzenie, Zmierzch, Cień, Ciepłe światło fluorescencyjne), ekspozycję, rozdzielczość, tryb scenerii (Auto, Normalny, Noc, Zachód słońca, Impreza, Portret, Krajobraz, Portret nocny, Teatr, Plaża, Nieporuszone zdjęcie, Śnieg, Sztuczne ognie, Sport, Światło świecy), ISO (Auto, 100, 200, 400, 800, 1600), panoramę, tryb PIP (zdjęcie w zdjęciu), detekcję twarzy, wykrywanie uśmiechu, zapobieganie wstrząsom.

Przy wykorzystaniu aparatu głównego możliwe jest nagrywanie materiałów wideo w jakości Full HD 1080p przy 30 klatkach na sekundę, które są dobrej jakości. Tutaj także znajdziemy kilka ustawień, począwszy od rozdzielczości, poprzez EIS i redukcję szumów, a skończywszy na dodatkowych efektach.

AKUMULATOR

DOOGEE Y6_b

Za zasilanie odpowiada wbudowany akumulator o pojemności 3200 mAh, który podczas codziennego użytkowania (przez co rozumiem) kilka połączeń głosowych dziennie, przeglądanie sieci, wykonywanie zdjęć, synchronizacja poczty (karta sieciowa aktywna cały czas), a także synchronizacja aplikacji w tle, zapewniał 1 - 1,5 dnia ciągłej pracy. W zarządzaniu energią pomaga dedykowany tryb jej oszczędzania, który znajdziemy w Ustawieniach. Nie omieszkałam przeprowadzić standardowych testów z wynikami, których możecie zapoznać się poniżej.

  • połączenie głosowe w zasięgu sieci 3G – ubytek <1% w ciągu godziny
  • odtwarzanie filmu w jakości Full HD z wyłączoną łącznością bezprzewodową – ubytek 10% w ciągu godziny
  • surfowanie po Internecie wraz z pełną synchronizacją w tle – ubytek 13% w ciągu godziny
  • rozrywka w grach z włączoną łączności Wi-Fi i pełną synchronizacją w tle – ubytek 16% w ciągu godziny

Powyższe wyniki uzyskane zostały przy jasności wyświetlacza ustawionej na 50%.

PODSUMOWANIE

DOOGEE Y6_g

DOOGEE Y6 to propozycja dla tych, którzy poszukują urządzenia z dużym ekranem, a przy tym cenią sobie szybką transmisję danych w standardzie LTE za relatywnie małe pieniądze. Za niespełna 650 złotych otrzymujemy bowiem urządzenie o przyzwoitej specyfikacji technicznej, która gwarantuje należytą kulturę pracy. Atutem jest również estetycznie wyglądająca obudowa wykonana między innymi z metalu.

Wadą tego urządzenia jest brak standardowego slotu dual SIM i czytnika microSD, które zostały zastąpione hybrydowym rozwiązaniem. Ponadto rozczarowuje zastosowany sensor aparatu, który łapie mało światła przez co fotografie są za ciemne i mało szczegółowe.

1 odpowiedź

  1. Fajny telefon w przystępnej cenie jednak aparat tylni mogli włożyć lepszy i trochę ciężki.

Skomentuj